"Zapisaliśmy się w historii, i to w tak pięknym stylu"
06.11.2011
Ich rolę podkreślił Kędziora. - Kibice nam pomogli wygrać, dlatego w imieniu całej drużyny chcę im podziękować. Mogę jednocześnie obiecać że w następnych meczach damy z siebie maksa. Wierzę, że na trybunach znów będzie komplet, a z nas zejdzie ciśnienie, dzięki czemu będziemy grać lepiej - mówił wczoraj napastnik Piasta,
Zawodnicy z Gliwic nie kryli, że czuli dreszczyk emocji, kiedy wychodzili na murawę. - Emocje były. Stres? Raczej zadowolenie z faktu, że trybuny się zapełniły - przekonywał Kędziora. Mateusz Matras uchylił z kolei rąbka tajemnicy. - Co tu dużo mówić, czułem lekki stres - przyznał młody zawodnik Piasta.
- Proszę spojrzeć, większość moich zawodników po raz pierwszy grała przy tak licznej publiczności. Przez pierwsze minuty oswajaliśmy się z tą sytuacją - wskazał Marcin Brosz, który do końcowego gwizdka emocjonował się grą swojej drużyny. - Ostatnio nie było takiego spotkania, które byłoby dla nas łatwe. We wszystkich tych meczach drżeliśmy o wynik. Na przykład w Bydgoszczy straciliśmy gola w końcówce, tym razem udało się bramkę zdobyć. Pokazaliśmy, że naszą siłą jest kolektyw. Musimy to udowodnić w następnej kolejce z Arką Gdynia - dodał szkoleniowiec Piasta.
- Zapisaliśmy się w historii, i to w tak pięknym stylu! Liczę, że morale w drużynie się podniesie i będziemy grali jeszcze lepiej niż z Wisłą - dopowiedział Wojciech Kędziora.
Zawodnicy z Gliwic nie kryli, że czuli dreszczyk emocji, kiedy wychodzili na murawę. - Emocje były. Stres? Raczej zadowolenie z faktu, że trybuny się zapełniły - przekonywał Kędziora. Mateusz Matras uchylił z kolei rąbka tajemnicy. - Co tu dużo mówić, czułem lekki stres - przyznał młody zawodnik Piasta.
- Proszę spojrzeć, większość moich zawodników po raz pierwszy grała przy tak licznej publiczności. Przez pierwsze minuty oswajaliśmy się z tą sytuacją - wskazał Marcin Brosz, który do końcowego gwizdka emocjonował się grą swojej drużyny. - Ostatnio nie było takiego spotkania, które byłoby dla nas łatwe. We wszystkich tych meczach drżeliśmy o wynik. Na przykład w Bydgoszczy straciliśmy gola w końcówce, tym razem udało się bramkę zdobyć. Pokazaliśmy, że naszą siłą jest kolektyw. Musimy to udowodnić w następnej kolejce z Arką Gdynia - dodał szkoleniowiec Piasta.
- Zapisaliśmy się w historii, i to w tak pięknym stylu! Liczę, że morale w drużynie się podniesie i będziemy grali jeszcze lepiej niż z Wisłą - dopowiedział Wojciech Kędziora.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów