"Zamiast rozgrzewać się przed meczem, rozmawiał przez komórkę"

29.03.2009
- On za poprowadzenie zawodów dostanie pieniądze, a moi piłkarze mają łzy w oczach - zdaniem Leszka Ojrzyński, trenera Rakowa, sędzia Grzegorz Chmiel wypaczył wynik meczu z Kluczborkiem.
- Przepraszam za spóźnienie, ale chciałem na gorąco zobaczyć kilka powtórek - rzucił na rozpoczęcie pomeczowej konferencji prasowej Leszek Ojrzyński. Szkoleniowiec częstochowian miał na myśli sytuacje, w których - jego zdaniem - sędzia Grzegorz Chmiel z Krakowa, popełnił ewidentne błędy. Najwięcej mówiło się o tej z 79 minuty spotkania, gdy za czerwoną kartkę z boiska wyleciał Arkadiusz Gołąb. Obrońca Rakowa zaklinał się, że nie odepchnął Kamila Nitkiewicza, a rywal po prostu sam położył się na murawie.

Ojrzyński arbitra skrytykował jednak przede wszystkim za podejście do swoich obowiązków. - Przed meczem udał się na rozgrzewkę z komórką w ręku i rozmawiał przez nią dobre 10 minut! To jest śmiech na sali. Sędziemu za poprowadzenie tej potyczki przysługuje wynagrodzenie, a moi zawodnicy mają łzy w oczach - wścieka się trener zespołu z Limanowskiego, przekonując, że nie po raz pierwszy w tym sezonie rozjemcy mylą się na niekorzyść Rakowa.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również