"Zamiast przygotowywać się do sezonu, je tylko batoniki energetyczne"
19.07.2009
Tylko w jednym z letnich sparingów gliwiczan wystąpił Mateusz Kowalski. Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że wczoraj - w starciu z czeskim zespołem SFC Opava - na murawę wybiegnie. Szyki pokrzyżowało mu jednak zderzenie z... kolegą z drużyny, Maciejem Michniewiczem.
Do pechowego zdarzenia doszło w trakcie czwartkowych zajęć. - Po prostu wpadliśmy na siebie z Maćkiem. Skończyło się na tym, że mam stłuczoną stopę - tłumaczy 23-letni obrońca. Jak sam zapowiada, do treningów wróci jednak najpewniej już jutro.
- No mam nadzieję, bo jak na razie to Mateusz je tylko batoniki energetyczne, a niewiele jest z tego pożytku - śmieje się Dariusz Fornalak. - Do tego momentu był na wczasach. Najwyższa pora, by w końcu zaczął normalne przygotowania do sezonu - podkreśla trener Piasta.
Do pechowego zdarzenia doszło w trakcie czwartkowych zajęć. - Po prostu wpadliśmy na siebie z Maćkiem. Skończyło się na tym, że mam stłuczoną stopę - tłumaczy 23-letni obrońca. Jak sam zapowiada, do treningów wróci jednak najpewniej już jutro.
- No mam nadzieję, bo jak na razie to Mateusz je tylko batoniki energetyczne, a niewiele jest z tego pożytku - śmieje się Dariusz Fornalak. - Do tego momentu był na wczasach. Najwyższa pora, by w końcu zaczął normalne przygotowania do sezonu - podkreśla trener Piasta.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów