Zależy im na Dziwnielu
17.11.2014
Daniel Dziwniel ma ważny kontrakt z chorzowskim klubem do czerwca 2015 roku, z opcją przedłużenia o rok. Działacze Ruchu chcą, aby zawodnik grał również w drużynie w sezonie 2015-16. Wysoko go cenią, a przy okazji mają również nadzieję, że zarobią na jego transferze. Jak przyznaje sam piłkarz, doszło już do pierwszych rozmów działaczy z jego menadżerem w sprawie nowej umowy. Wkrótce mają być kolejne.
Urodzony we Frankfurcie nad Menem zawodnik był objawieniem poprzednich rozgrywek - "Takich ofensywnie grających obrońców jest w naszej ekstraklasie bardzo mało" - podkreślał były napastnik "Niebieskich", Mariusz Śrutwa. W letnim okienku transferowym Dziwnielem interesowała się Pogoń Szczecin oraz kluby z Belgii. Nie chciały one jednak wyłożyć 300 tysięcy euro - taką zawodnik ma klauzulę odstępnego. Zimą raczej też nikt nie zapłaci tyle za piłkarza, który w lipcu 2015 roku może być do wzięcia za darmo. Sytuacja inaczej będzie wyglądać, jeśli Ruchowi uda się przekonać bocznego obrońcę do parafowania nowej umowy.
Nike nie będzie zaskoczony, jeśli były gracz polskiej młodzieżówki znajdzie się na liście zainteresować klubu ze Szczecina. Trener Pogoni, Jan Kocian, pracując na Górnym Śląsku zawsze komplementował defensora. Wolał stawiać na niego niż na Macieja Sadloka.
Urodzony we Frankfurcie nad Menem zawodnik był objawieniem poprzednich rozgrywek - "Takich ofensywnie grających obrońców jest w naszej ekstraklasie bardzo mało" - podkreślał były napastnik "Niebieskich", Mariusz Śrutwa. W letnim okienku transferowym Dziwnielem interesowała się Pogoń Szczecin oraz kluby z Belgii. Nie chciały one jednak wyłożyć 300 tysięcy euro - taką zawodnik ma klauzulę odstępnego. Zimą raczej też nikt nie zapłaci tyle za piłkarza, który w lipcu 2015 roku może być do wzięcia za darmo. Sytuacja inaczej będzie wyglądać, jeśli Ruchowi uda się przekonać bocznego obrońcę do parafowania nowej umowy.
Nike nie będzie zaskoczony, jeśli były gracz polskiej młodzieżówki znajdzie się na liście zainteresować klubu ze Szczecina. Trener Pogoni, Jan Kocian, pracując na Górnym Śląsku zawsze komplementował defensora. Wolał stawiać na niego niż na Macieja Sadloka.
Polecane
Ekstraklasa