Zając wraca do formy, jaką prezentował pod skrzydłami Kaczmarka
10.04.2009
Nowym trenerem Polonii został nie tak dawno Bogusław Kaczmarek. Doskonale zna jego warsztat Marcin Zając. Obaj panowie dołożyli sporych rozmiarów cegły do tego, że Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski w sezonie 2002/2003 został wicemistrzem Polski i awansował do Pucharu UEFA.
- Bardzo miło wspominam czas spędzony pod skrzydłami Bogusława Kaczmarka. Osiągnęliśmy w tym czasem maksimum tego na co było nas stać. Trener potrafił stworzyć odpowiednią atmosferę, a to się przekładało na wyniki - wspomina Marcin Zając, dziś występujący w Ruchu.
Na początku wiosny "Kicaj" grał rzadko, ale wygląda na to, że z meczu na mecz zaczyna się rozkręcać i wracać do optymalnej dyspozycji. - Zmagałem się z kontuzją kolana, ale mam ją już za sobą. Chciałbym jak najszybciej grać na swoim poziomie - dodaje Zając, który w ostatnim meczu z Cracovią należał już do najlepszych zawodników "Niebieskich". Wcześniej strzelił dwa gole w Pucharze Ekstraklasy.
- Bardzo miło wspominam czas spędzony pod skrzydłami Bogusława Kaczmarka. Osiągnęliśmy w tym czasem maksimum tego na co było nas stać. Trener potrafił stworzyć odpowiednią atmosferę, a to się przekładało na wyniki - wspomina Marcin Zając, dziś występujący w Ruchu.
Na początku wiosny "Kicaj" grał rzadko, ale wygląda na to, że z meczu na mecz zaczyna się rozkręcać i wracać do optymalnej dyspozycji. - Zmagałem się z kontuzją kolana, ale mam ją już za sobą. Chciałbym jak najszybciej grać na swoim poziomie - dodaje Zając, który w ostatnim meczu z Cracovią należał już do najlepszych zawodników "Niebieskich". Wcześniej strzelił dwa gole w Pucharze Ekstraklasy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów