"Zainteresowanie Sebastianem Tyrałą to nie jest żadna plotka"
22.12.2010
Informacja o tym, że Ruch Chorzów chciałby mieć u siebie, mającego jeden występ w pierwszej reprezentacji Polski, Sebastiana Tyrałę zaskoczyła nawet niektórych działaczy klubu. - To nie jest żadna plotka. Nic im nie mówiłem o Tyrale, ponieważ najpierw chciałem wysondować, czy w ogóle istnieje taka możliwość, czy zmieścimy się w tej ekonomii - tłumaczy Janusz Paterman, członek rady nadzorczej "Niebieskich". Zawodnik wyceniany jest na około 400 tysięcy euro.
Ruch jest także zainteresowany Argentyńczykiem, Emanuelem Perrone, który gra w Grecji. - Polecił go Krzysztof Warzycha. Wystawił mu znakomite recenzje, a ja zawsze polegam na takich ludziach. Sprawdzonych, honorowych, którzy nigdy mnie nie zawiedli - mówi działacz. Tego zawodnika fachowcy wyceniają na 200 tysięcy euro.
- Jeśli chcemy iść w górę tabeli, a chcemy, to musimy być przygotowani na takie kwoty. Zapłacimy tylko za piłkarzy z prawdziwego zdarzenia. Z krwi i kości. Nie stać już nas na transfery dziwnych zawodników, nic nie wnoszących do zespołu. Takich niekontrolowanych ruchów już tu nie będzie - zapowiada Paterman.
Ruch jest także zainteresowany Argentyńczykiem, Emanuelem Perrone, który gra w Grecji. - Polecił go Krzysztof Warzycha. Wystawił mu znakomite recenzje, a ja zawsze polegam na takich ludziach. Sprawdzonych, honorowych, którzy nigdy mnie nie zawiedli - mówi działacz. Tego zawodnika fachowcy wyceniają na 200 tysięcy euro.
- Jeśli chcemy iść w górę tabeli, a chcemy, to musimy być przygotowani na takie kwoty. Zapłacimy tylko za piłkarzy z prawdziwego zdarzenia. Z krwi i kości. Nie stać już nas na transfery dziwnych zawodników, nic nie wnoszących do zespołu. Takich niekontrolowanych ruchów już tu nie będzie - zapowiada Paterman.
Polecane
Ekstraklasa