Zagrał z urazem psychicznym?

27.04.2009
Witold Wawrzyczek miał w niedzielnym meczu z GKP nie zagrać z powodu kontuzji. Wszedł na boisko i strzelił gola z rzutu karnego. Skąd taki szybki powrót do zdrowia?
- Mieliśmy problemy kadrowe i Wawrzyczek został włączony do kadry meczowej - tłumaczy szkoleniowiec GKS-u Jastrzębie, Jerzy Wyrobek. Kilka dni wcześniej trener twierdził, że "Gitara" jest niezdolny do gry. - Nie mówiłem o kontuzji, tylko o urazie… psychicznym - mówi Wyrobek.

Co na to sam zainteresowany? - Wolę nic nie mówić, bo powiedziałbym za dużo - rzucił do dziennikarzy po niedzielnym meczu z Gorzowem Wawrzyczek.

Sytuacja w Jastrzębiu staje się coraz gorsza. Pomimo zwycięstwa w ostatniej kolejce na twarzach piłkarzy nie było widać radości. - Władze klubu mają nas totalnie gdzieś. Tylko dzięki przychylnemu MOSiR-owi mamy gdzie grać i trenować - mówi napastnik GKS-u, Robert Żbikowski. - Jest tragicznie. Prezes nas już wcale nie odwiedza. Nie wiemy, co będzie dalej - dodaje.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również