Zagłębie - Unia 0-0. Sosnowiczanie w strefie barażowej
Od początku meczu sosnowiczanie przejęli inicjatywę na boisku. Zdziesiątkowani kontuzjami piłkarze Unii skupili się tylko i wyłącznie na zabezpieczaniu dostępu do własnej bramki. Aktywny był Filipowicz, który w dwóch poprzednich meczach zdobył cztery bramki. Nagroźniej pod bramką gości było jednak po akcjach Pietrzaka i Kłody. Najbliżej szczęścia w pierwszej połowie był Myśliwy, który golem chciał uczcić narodziny syna. Po jego rajdzie i mocnym uderzeniu golkiper Unii zdołał jednak wybić piłkę na rzut rożny.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Zagłębie z pasją atakowało, ale w decydujących momentach gospodarzom brakowało precyzji. Swoje szanse mieli Myśliwy, Białek, po którego uderzeniu obrońcy rywali wybili piłkę z linii bramkowej, a także Bodziony. Najlepszej okazji nie wykorzystał w 67 minucie gry Pietrzak, który przegrał pojedynek sam na sam z Michałem Wróblem. W końcówce meczu trener Pierścionek postanowił wzmocnić linię ataku Markiem. Nominalny środkowy obrońca na ostatnie minuty wszedł do gry jako napastnik. Jednak i ten manewr nie pomógł. Mimo, że gospodarze mieli przygniatającą przewagę nie zdołali wygrać meczu. Na osłodę sosnowiczanom warto odnotować, że był to czwarty kolejny mecz, w którym zespół trenera Pierścionka nie stracił bramki.
- Byliśmy lepsi i zasłużyliśmy na zwycięstwo. Remis to dla nas strata dwóch punktów. Przeciwnik nie zasłużył na zdobycz punktową. Bardzo chcieliśmy wygrać, niestety zawiodła skuteczność. Sytuacje były, ale cóż z tego skoro bramka nie padła - mówił po meczu rozczarowany trener Zagłębia, Piotr Pierścionek.
Niepocieszeni byli także piłkarze z Sosnowca. - Rozegraliśmy naprawdę dobry mecz. Szybko przedostawaliśmy się pod bramkę rywali. W decydujących momentach brakowało zimnej krwi - powiedział; Adrian Pajączkowski, który po kilku meczach spędzonych na ławce rezerwowych zastąpił na lewej stronie obrony kontuzjowanego Tomasza Łuczywka. - Interesowało nas tylko zwycięstwo. Ten punkt to dla nas porażka - dodał Myśliwy.
[b]Zagłębie Sosnowiec - Unia Janikowo 0-0
[/b]
[b]Zagłębie[/b]: Gostomski - Kłoda (79. Marek), Białek, Balul, Pajączkowski - Bodziony, Skórski, Szatan (68. Michał Wróbel), Pietrzak - Myśliwy, Filipowicz (85. Husztava)
Trener Piotr Pierścionek.
[b]Unia[/b]: Michał Wróbel II - Komsta, Wrzesiński, Mysiak, Warczachowski, Hulisz, Cegliński, Wawrzyniak, Kalinowski, Kaźmierczak (90. Jagielski), Lisiecki.
[b]Sędziował [/b]Zbigniew Zych (Lublin).