Zagłębie - Tur 1-0. Strzelił bramkę na urodziny 6-letniego syna
11.11.2009
Na nasiąkniętej murawie piłka wyprawiała niezłe harce. Mimo to nieliczni kibice byli świadkami ciekawego widowiska. O losach meczu przesądziła akcja z początku drugiej połowy. Po dośrodkowaniu Pajączkowskiego największym sprytem wykazał się Hosić, który z pięciu metrów wpakował piłkę do siatki. Bośniak powinien też zaliczyć asystę przy trafieniu Jaromina, ale napastnik Zagłębia fatalnie przestrzelił, mimo że od bramki stał w takiej samej odległości, co Hosić, gdy zdobywał zwycięską bramkę. - Dedykuję to trafienie mojemu synowi. Właśnie dziś Dzan skończył sześć lat - mówił uradowany Dzenan.
Zagłębie, które przez cały mecz dominowało, mogło podwyższyć prowadzenie, ale Filipowicz przegrał pojedynek z bramkarzem gości. Kręt poradził sobie także z pięknym uderzeniem Pajączkowskiego, a po strzale Bednara piłka zatrzymała się na słupku jego bramki. Goście najlepszą sytuację do zdobycia gola zmarnowali w 56. minucie. Po strzale Sędziaka piłka odbiła się od spojenia. - Warunki do gry były dziś kiepskie. Najważniejsze są punkty. Do rundy wiosennej przystąpimy z drugiego miejsca. To dobra pozycja wyjściowa, zważywszy że większość spotkań rudny rewanżowej rozegramy u siebie - dodał Hosić.
Zagłębie, które przez cały mecz dominowało, mogło podwyższyć prowadzenie, ale Filipowicz przegrał pojedynek z bramkarzem gości. Kręt poradził sobie także z pięknym uderzeniem Pajączkowskiego, a po strzale Bednara piłka zatrzymała się na słupku jego bramki. Goście najlepszą sytuację do zdobycia gola zmarnowali w 56. minucie. Po strzale Sędziaka piłka odbiła się od spojenia. - Warunki do gry były dziś kiepskie. Najważniejsze są punkty. Do rundy wiosennej przystąpimy z drugiego miejsca. To dobra pozycja wyjściowa, zważywszy że większość spotkań rudny rewanżowej rozegramy u siebie - dodał Hosić.
Polecane
II liga