Zagłębie Sosnowiec testuje piłkarza, który jest jego kibicem
29.11.2010
Gryboś zdobył uznanie w oczach sosnowieckich kibiców nie tylko bramkami w sparingach, ale też wyznaniami o kibicowaniu Zagłębiu. Nie zniechęciło go nawet zeszłoroczne zamieszanie, jakie towarzyszyło jego niedoszłemu transferowi.
- Dostałem zaproszenie od dyrektora Ogieli, Stal wyraziła zgodę i przyjechałem. Będę trenował z Zagłębiem przez dwa dni i zobaczymy, co będzie dalej - mówi Gryboś, który na razie nie dostał pozwolenia na udział w najbliższym sparingu i najprawdopodobniej w nim nie zagra. Piłkarz Stali był też sprawdzany przez I-ligowego Kolejarza Stróże.
- Trener Motyka zna moje umiejętności. Zagrałem tam w sparingu, strzeliłem nawet bramkę i chyba jest zainteresowanie moją osobą, ale pierwszeństwo zawsze będzie miało Zagłębie - zapowiada.
Gryboś minionej rundy w Stali nie może zaliczyć do udanych. Grał mało, nie strzelił żadnej bramki, ale nie bardzo chce mówić o przyczynach.
- Mogę tylko powiedzieć, że nie chodziło ani o kontuzje, ani o moją formę sportową - ucina.
- Dostałem zaproszenie od dyrektora Ogieli, Stal wyraziła zgodę i przyjechałem. Będę trenował z Zagłębiem przez dwa dni i zobaczymy, co będzie dalej - mówi Gryboś, który na razie nie dostał pozwolenia na udział w najbliższym sparingu i najprawdopodobniej w nim nie zagra. Piłkarz Stali był też sprawdzany przez I-ligowego Kolejarza Stróże.
- Trener Motyka zna moje umiejętności. Zagrałem tam w sparingu, strzeliłem nawet bramkę i chyba jest zainteresowanie moją osobą, ale pierwszeństwo zawsze będzie miało Zagłębie - zapowiada.
Gryboś minionej rundy w Stali nie może zaliczyć do udanych. Grał mało, nie strzelił żadnej bramki, ale nie bardzo chce mówić o przyczynach.
- Mogę tylko powiedzieć, że nie chodziło ani o kontuzje, ani o moją formę sportową - ucina.
Polecane
II liga