Zagłębie Sosnowiec testuje bramkarza. Kuriozalny gol na "dzień dobry"

26.01.2011
W sparingu z Energetykiem ROW Rybnik w bramce Zagłębia wystąpił testowany Rafał Dobroliński. Miał pecha, bo po pierwszym meczu zostanie zapamiętany głównie przez kuriozalną bramkę.
Z lewej strony boiska piłkę zagrał Jan Janik, gracz Energetyka. Wydawało się, że to dośrodkowanie jest fatalne. Piłkarz gości zdążył już nasłuchać się słów krytyki od trenera i kolegów z zespołu, a tymczasem... piłka niespodziewanie odbiła się od słupka i wpadła do bramki. - Nawet trener gości spodziewał się, że ta piłka wyjdzie poza boisko, machnął ręką i zrugał swojego zawodnika, a on strzelił bramki - komentował szkoleniowiec Zagłębia.

Leszek Ojrzyński mimo wszystko do testowanego bramkarza miał pretensje. - Powinien był to wybronić. Na razie nie chcę nic mówić w jego temacie. Niech dowie się o tym ode mnie pierwszy - uciął.

Kontuzjowany jest podstawowy bramkarz II-ligowca. - Ołeksij Szlakotin ma jeszcze problemy z nogą po testach na Słowacji i dlatego jeszcze nawet nie trenuje z pełnym obciążeniem. Paskudna kontuzja, bo paznokci. Jeden paznokieć już stracił i to jest bolesne. Żałujemy, że nie może bronić, bo mamy fajne sparingi i by się przydał i nabrał ogrania, ale co zrobić? Zdrowie ważniejsze - wzdycha szkoleniowiec.
źródło: zaglebie.sosnowiec.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również