Zagłębie Sosnowiec chciało uratować Ruch. Nie udało się...

11.09.2013
Andrzej Niedzielan i Marcin Kikut z lukratywnymi - jak na Chorzów - kontraktami nie grają, ale też nie rozwiązują umowy. Obaj mieli propozycje gry w Zagłębiu Sosnowiec, ale odmówili.
Dla księgowej "Niebieskich" byłaby to bardzo duża ulga, gdyby Zagłębie, bądź ktokolwiek inny, zdjął Niedzielana i Kikuta z listy płac. Władze Ruchu próbują wszelkimi sposobami rozwiązać sprawę ich obecności w drużynie, ale na razie bezskutecznie. - Rzeczywiście, byliśmy zainteresowani grą Niedzielana i Kikuta. Nawet z nimi rozmawiałem. Obaj stwierdzili jednak, że wrócimy do sprawy, kiedy rozwiążą swoje kontrakty w Chorzowie. Od tego momentu nie mieliśmy już kontaktu. Nie odezwali się, wiec nie ma tematu - mówi Marcin Jaroszewski, prezes sosnowieckiego klubu.

Tymczasem trener Jacek Zieliński będzie miał nie lada problem z zestawieniem składu na niedzielny mecz z Jagiellonią Białystok. Z defensywy w pełni sił i zdrowia są tylko Bartosz Brodziński, który jeszcze nie grał w ekstraklasie, Martin Konczkowski oraz Daniel Dziwniel. Piotr Stawarczyk wrócił do treningów, ale nie wiadomo, jaka będzie jego dyspozycja po przerwie. Występ Adriana Mrowca stoi pod dużym znakiem zapytania.

Z kolei w linii pomocy zabraknie Marcina Malinowskiego i Marka Zieńczuka, a więc... najlepszych snajperów Ruchu w tym sezonie. Nie wiadomo też czy zagra Jakub Kowalski, który mógłby być alternatywą na skrzydło, ale został mocno poobijany w rezerwach. Łukasz Janoszka w zeszłym tygodniu nie trenował, ale na niedzielę ma być gotowy.
źródło: Sport

Przeczytaj również