Zagłębie S. - Nielba 0-1. "Piłkarzyki pajacyki" skandowali kibice

11.04.2009
Kompromitacji ciąg dalszy. Piłkarze Zagłębia przegrali trzeci mecz w tej rundzie, a zarazem po raz czwarty z rzędu polegli przedł własną publicznością. Tym razem Stadion Ludowy zdobyła drużyna Nielby Wągrowiec.

Piłkarzyki pajacyki", "po co wy gracie, jak wy ambicji nie macie", "zejdźcie z boiska, nie róbcie z nas pośmiewiska" - takie okrzyki żegnały schodzących do szatni piłkarzy. Zagłębie grało słabo, bez pomysłu, a jeśli już stworzyło sobie bramkowe okazje, to nawet z pięciu metrów nie było  w stanie posłać piłki do siatki.
 
Trudno wygrać mecz, jeśli nie wykorzystuje się takich szans jaką miał w 60 minucie Socha. Po świetnym rajdzie, Myśliwy jak na tacy wystawił piłkę napastnikowi wypożyczonemu z Odry Wodzisław, a ten... podał piłkę bramkarzowi gości. Takich "popisów" w wykonaniu Sochy można było obejrzeć znacznie więcej. Pudłował także Pavol Hustava. Z kolei po strzale Wojciecha Białka piłka zatrzymała się na słupku.

W fatalnym nastroju był Janusz Kudyba, szkoleniowiec sosnowiczan. - Jestem przygotowany na każdy scenariusz. Nie wiem jak można tak grać. To co wyprawiał Husztava i Socha przechodzi ludzkie pojęcie. Jak można nie wykorzystywać takich sytuacji? Mecz przebiegał pod nasze dyktando. Goście mieli dwie okazje i strzelili bramkę. Nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć - mówił Kudyba.

Spotkanie na Stadionie Ludowym oglądało 5 tysięcy widzów. Zgodnie z zapowiedziami władz klubu bilety na to spotkanie kosztowały 1 i 5 zł. Różnicę w cenie pokryją zawodnicy. To kara za fatalną postawę w poprzednim meczu na Ludowym i porażkę z Polonią Słubice. W sumie do kasy klubu sosnowiczanie wpłacą około 35 tysięcy zł. Po tym co Zagłębie zaprezentowało w starciu z Nielbą na kolejny mecz publiczność powinna być wpuszczona za darmo, a zawodnicy winni pokryć całkowite koszty.

autor: Krzysztof Polaczkiewicz

Przeczytaj również