Zagłębie S. - Kluczbork 1-0. Lider poległ w Sosnowcu
Wiosną sosnowiczanie dali się pokonać takim "tuzom" jak Polonia Słubice, czy Victoria Koronowo, dlatego też kibice Zagłębia z drżeniem serca czekali na spotkanie z liderem rozgrywek. Okazało się, że całkiem niesłusznie. Zespół z Kluczborka nie pokazał nic wielkiego, w całym meczu oddał jeden celny strzał i zasłużenie poległ na Stadionie Ludowym.
Jedyna bramka meczu padła w 86 minucie. Po fatalnym błędzie Adamczyka piłkę przejął Kłoda i idealnie dośrodkował w pole karne. Tam czyhał już Myśliwy i z kilku metrów wpakował do bramki gości. - Musiałem trochę przepchać obrońcę, aby dojść do piłki. Dośrodkowanie było bardzo dobre,
trzeba było tylko dobrze przymierzyć - mówił po meczu szczęśliwy strzelec, który ostatnio boryka się z kontuzją i wszedł na boisko w drugiej połowie.
Gospodarze przez całe spotkanie byli stroną dominującą. Po ostatnich beznadziejnych występach, sosnowiczanie wznieśli się na wyżyny umiejętności i gdyby nie bramkarz Stodoła, który w wielkim stylu obronił między innymi strzały Pajączkowskiego i Pietrzaka. Na największe słowa uznania w zespole Zagłębia zasłużył jednak Kłoda, który był motorem napędowym większości akcji. Dzięki tej wygranej ekipa Pierścionka awansowała na 9. miejsce w tabeli i wydostała się poza strefę zagrożoną grą w barażach o utrzymanie w II lidze.
Po dwóch słabych meczach sosnowiczanie wreszcie się przebudzili i zasłużyli na pochwały. Przeciwnie kibice Zagłębia, którzy przez cały mecz dawali upust niezadowoleniu z obecnej sytuacji w klubie i niemal przez cały mecz obrzucali wyzwiskami zarówno piłkarzy jak i działaczy. - Dedykuję to zwycięstwo wszystkim tym, którzy podczas meczu mnie obrażali i ubliżali. Kadra zespołu jest młoda i w okresie budowy po różnych perypetiach. Jesteśmy w trudnej sytuacji w tabeli. Walczymy o
bezpośrednie utrzymanie i naszym zawodnikom potrzebny jest doping i wsparcie, a nie wyzwiska - powiedział Krzysztof Szatan, właściciel klubu.
Pod szatniami
[b]Arkadiusz Kłoda[/b] (pomocnik Zagłębia): Lider niczym nas nie zaskoczył. Byliśmy drużyną lepszą i zasłużenie wygraliśmy. Dzięki tej wygranej nasza sytuacja nieco się poprawiła, ale aby uniknąć baraży musimy do końca być czujni.
[b]Marcin Adamczyk[/b] (obrońca MKS): Byliśmy blisko remisu. Szkoda błędu z ostatnich minut. Nie musieliśmy tego meczu przegrać.
Konferencja prasowa
[b]Andrzej Polak [/b]( trener MKS-u): Nie sprostaliśmy Zagłębiu, które na boisko wyszło bardzo zdeterminowane. Niestety to co pokazaliśmy nie wystarczyło na dobrze spisujących się rywali. Gospodarze postawili poprzeczkę bardzo wysoko. Nie zagraliśmy tego, co chociażby w poprzednich zwycięskich
spotkaniach i dlatego przegraliśmy.
[b]Piotr Pierścionek[/b] (trener Zagłębia): Mieliśmy zagrać innym ustawieniem, jednak obejrzałem materiały Kluczborka i postanowiłem nieco zmienić zespół. Jesteśmy dumni po zwycięstwie i wierni po porażkach. Chłopcy naprawdę pokazali charakter.