Zagłębie - Ruch 1-1. Nadal niepokonani, ale Legia ucieka
10.03.2012
Wydarzenie
Re-debiut Andrzeja Niedzielana. "Wtorek" wystąpił dziś po raz pierwszy w barwach Ruchu w meczu ligowym od momentu swojego powrotu do Chorzowa. Dostał kilka minut od Waldemara Fornalika.
Bohaterowie
Łukasz Hanzel w obozie Zagłębia i Marek Zieńczuk w ekipie Ruchu. Zawodnik z Chorzowa oddał bardzo ładny strzał z pierwszej piłki po mocnej wrzutce Łukasza Janoszki. Hanzel również huknął bez namysłu.
Rozczarowanie
Paweł Lisowski. Kolejny mecz, w którym ten zawodnik jest najsłabszym piłkarzem na boisku. Grał dziś asekuracyjnie, notował wiele strat i podawał właściwie tylko do tyłu lub w bok. Od środkowego pomocnika należy wymagać znacznie więcej. Słabą zmianę dał poza tym Paweł Abbott.
Co ciekawego
- Bardzo mocny strzał oddał w drugiej połowie Marek Szyndrowski. Aleksander Ptak miał szczęście, że piłka frunęła w środek bramki, bo w innym przypadku miałby poważne problemy. Bramkarza Zagłębia aż wygięło podczas tej interwencji, co obrazuje moc uderzenia.
- Michał Pesković nie spisał się najlepiej przy straconej bramce, ale to był wyjątek od reguły. W innych sytuacjach imponował spokojem i pewnością. Przy golu Łukasza Hanzela Słowak był zresztą zasłonięty. Właśnie dlatego piłka po jego rękawicach wpadła do siatki.
- Paweł Abbott wszedł dziś na boisko z ławki. Napastnik Ruchu wystąpił w każdej kolejce tego sezonu, ale żadnego z meczów nie rozegrał w pewnym wymiarze czasowym.
- Dwie dobre szanse miał w drugiej połowie drugi z napastników z Chorzowa. Arkadiusz Piech oddał strzały w światło bramki, ale za każdym razem świetnie interweniował Ptak.
- Bramka dla Zagłębia padła w 54. minucie, kiedy kibice obu drużyn przerwali doping i oklaskami uczcili pamięć Włodzimierza Smolarka.
- Ruch wspierała w Lubinie liczna grupa kibiców, którzy szczelnie wypełnili sektor gości.
Re-debiut Andrzeja Niedzielana. "Wtorek" wystąpił dziś po raz pierwszy w barwach Ruchu w meczu ligowym od momentu swojego powrotu do Chorzowa. Dostał kilka minut od Waldemara Fornalika.
Bohaterowie
Łukasz Hanzel w obozie Zagłębia i Marek Zieńczuk w ekipie Ruchu. Zawodnik z Chorzowa oddał bardzo ładny strzał z pierwszej piłki po mocnej wrzutce Łukasza Janoszki. Hanzel również huknął bez namysłu.
Rozczarowanie
Paweł Lisowski. Kolejny mecz, w którym ten zawodnik jest najsłabszym piłkarzem na boisku. Grał dziś asekuracyjnie, notował wiele strat i podawał właściwie tylko do tyłu lub w bok. Od środkowego pomocnika należy wymagać znacznie więcej. Słabą zmianę dał poza tym Paweł Abbott.
Co ciekawego
- Bardzo mocny strzał oddał w drugiej połowie Marek Szyndrowski. Aleksander Ptak miał szczęście, że piłka frunęła w środek bramki, bo w innym przypadku miałby poważne problemy. Bramkarza Zagłębia aż wygięło podczas tej interwencji, co obrazuje moc uderzenia.
- Michał Pesković nie spisał się najlepiej przy straconej bramce, ale to był wyjątek od reguły. W innych sytuacjach imponował spokojem i pewnością. Przy golu Łukasza Hanzela Słowak był zresztą zasłonięty. Właśnie dlatego piłka po jego rękawicach wpadła do siatki.
- Paweł Abbott wszedł dziś na boisko z ławki. Napastnik Ruchu wystąpił w każdej kolejce tego sezonu, ale żadnego z meczów nie rozegrał w pewnym wymiarze czasowym.
- Dwie dobre szanse miał w drugiej połowie drugi z napastników z Chorzowa. Arkadiusz Piech oddał strzały w światło bramki, ale za każdym razem świetnie interweniował Ptak.
- Bramka dla Zagłębia padła w 54. minucie, kiedy kibice obu drużyn przerwali doping i oklaskami uczcili pamięć Włodzimierza Smolarka.
- Ruch wspierała w Lubinie liczna grupa kibiców, którzy szczelnie wypełnili sektor gości.
Polecane
Ekstraklasa