Zagłębie - Polonia Bytom 0-0. Nie znaleźli sposobu na Mikę

10.05.2014
Zagłębie Sosnowiec atakowało przez większą część spotkania, ale albo ataki były zatrzymywane przez obronę, albo w w bramce świetnie spisywał się Mateusz Mika. Gospodarze nie wygrali drugiego meczu z rzędu przed własną publicznością.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Wydarzenie
Spora w tym zasługa Mateusza Miki, który kilka razy zatrzymał gospodarzy. Najefektowniej wyglądała jego parada tuż przed przerwą. Z około 30 metrów - z rzutu wolnego - uderzał Łukasz Grube, jednak bramkarz gości zdołał odbić piłkę, która zmierzała do bramki.

Warto odnotować:
- Chwilę później Zagłębie stanęło przed kolejną szansą na zdobycie gola. Mateusz Wrzesień wypatrzył w polu karnym Rafała Sadowskiego, ten jednak również przegrał pojedynek z Miką.

Tuż po wznowieniu gry, stojąc kilka metrów od bramki, głową uderzał Łukasz Tumicz. Również i w tej sytuacji bezbłędnie spisał się Mika.

- W drużynie z Sosnowca zadebiutował dzisiaj, wypożyczony z Legii Warszawa, Przemysław Mizgała.

- Bytomianie stworzyli sobie kilka okazji w końcówce spotkania. Najpierw niecelnie z woleja uderzał Dawid Cempa, a chwilę później głową uderzał Norbert Radkiewicz. Również i w tej akcji piłka minęła cel.

- Po raz pierwszy w tej rundzie Zagłębie nie straciło bramki przed własną publicznością.

- Sosnowiczanie tracą teraz cztery punkty do drugiej Bytovii, która pokonała u siebie lidera, Chrobrego Głogów, 2-1.

- W 66. minucie trener Piotr Mrozek ściągnął z boiska Marcina Lachowskiego, byłego zawodnika sosnowiaczan, którego żegnały brawa kibiców Zagłębia.
źródło: zaglebie.sosnowiec.pl

Przeczytaj również