Zagłębie - Polonia 2-0. Bytomianie uszczęśliwili selekcjonera

29.10.2009
Bytomska Polonia przegrała drugi mecz z rzędu. Podopieczni Jurija Szatałowa musieli uznać wyższość Zagłębia Lubin, które "przycisnęło" dopiero w ostatnim kwadransie spotkania.
Już pierwsza groźna akcja Polonii powinna przynieść jej prowadzenie! Bliski skorzystania z niefrasobliwości obrony Zagłębia był Grzyb. Pomocnik bytomian posłał piłkę obok bezradnie interweniującego Ptaka, ale wracający Jasiński wyekspediował futbolówkę z linii bramkowej.

Zobacz najgroźniejszą sytuację Polonii >

Później do głosu doszli gospodarze, ale uderzenia kolejno: Bartczaka, Hanzela i Plizgi powodowały jedynie grymas na twarzy nowego selekcjonera reprezentacji Polski, Franciszka Smudy. Choć goście ograniczali się do sporadycznych ataków, były one bardziej efektywne. I gdyby Bażik nie zdecydował się na strzał, tylko poszukał lepiej ustawionego Zielińskiego... - Brakuje ostatniego podania. Szkoda, bo kilka okazji mogło się zakończyć przynajmniej strzałem w światło bramki. Musimy to poprawić w drugiej połowie - przyznał w przerwie Jacek Trzeciak, który po raz pierwszy w tym sezonie rozpoczął spotkanie w wyjściowym składzie Ślązaków.

Słowa kapitana Polonii nijak miały się do tego, co zaprezentowali jego koledzy w drugiej odsłonie pojedynku. Do rywala dostosowali się też "Miedziowi" i aż do 70 minuty nie widzieliśmy żadnej wartej podkreślenia akcji. Im bliżej końca, tym lubinianom bardziej się chciało. Tymczasem na bohatera spotkania wyrastał Skaba. Golkiper najpierw zatrzymał uderzenie Traore, a później piłkę po strzale Micanskiego wybił na poprzeczkę!  Ale do trzech razy sztuka...

Zobacz niefortunną interwencję Skaby >

Zobacz bramkę Traore na 2-0 >

Na kwadrans przed końcem Zagłębie dopięło wreszcie swego. Zza "szesnastki" szczęścia spróbował Hanzel. Futbolówka odbiła się od słupka, pleców bramkarza i wpadła do siatki. "Franz" ręce w geście triumfu mógł podnieść po kolejnych pięciu minutach. Nieatakowany przez nikogo Traore podwyższył rezultat i jasne było, że "Poloniści" o punktach mogą zapomnieć.

Konferencja prasowa

Jurij Szatałow
(trener Polonii): W drugiej połowie nie miało to wyglądać tak, jak wyglądało. Mieliśmy kontrolować spotkanie, a tymczasem nie wiem co się stało. Zagłębie zepchnęło nas do głębokiej obrony.

Franciszek Smuda
(trener Zagłębia): Zwycięstwo niesamowicie cieszy. Szczególnie, że dzisiaj wybrano mnie selekcjonerem reprezentacji Polski. Po meczu doszło do mnie, że nim zostałem.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również