Zagłębie obrało kurs na sukces

06.10.2014
"Chcemy osiągać coraz wyższy poziom i grać coraz lepiej, jeśli powiedziałbym, że nasza obecna gra to jest to, że lepiej już być nie może to chyba byłby to moment, w którym musiałbym poszukać innej pracy"- kilka słów od trenera Mirosława Smyły.
www.zaglebie.eu
Zagłębie Sosnowiec po 11 kolejkach ma zaledwie cztery punkty straty do lidera rozgrywek i plasuje się na 6 miejscu w tabeli. Sosnowiczanie mogliby się cieszyć z prowadzenia w tabeli, gdyby dwa poprzednie mecze wygrali. Spotkania z Energetykiem ROW Rybnik i Stalą Stalowa Wola zakończyły się podziałem punktów, lecz "zagłębiacy" byli o krok od zwycięstwa. W Rybniku wygrywali 2:1, ale sędzia odgwizdał kontrowersyjny rzut karny i pokazał czerwoną kartkę Marcinowi Sierczyńskiemu. Jedenastka została wykorzystana i mecz zakończył się remisem. W pojedynku ze Stalą Stalowa Wola przy stanie 1:1 Sebastian Dudek nie wykorzystał rzutu karnego i ponownie padł remis. "Piłka sama w sobie jest bardzo niewdzięczną dyscypliną sportu, w której nie zawsze ten kto na boisku się lepiej prezentuje to wygrywa. Liczy się to ile razy piłka była w siatce i musi być tego więcej niż u przeciwnika. Gdybanie i analizowanie tego nie ma sensu" - stwierdził trener Zagłębia, Mirosław Smyła.
Spotkania z wymagającymi rywalami pokazały jednak, że w Sosnowcu wszystko jest na dobrej drodze - "To co powiedziałem po meczu z Energetykiem ROW Rybnik sprawdziło się też w meczu ze Stalą Stalowa Wola. Nadeszło potwierdzenie, że droga którą idziemy, czyli rozwój drużyny, wygląda coraz lepiej i miejmy nadzieję, że z czasem i skuteczniej. Tej drogi będziemy się trzymać. Postęp jest bardzo istotny i w tych dwóch meczach widać było, że drużyna cały czas się rozwija. Momentami nasza gra wyglądała tak jakbyśmy chcieli żeby wyglądała zawsze. Chcemy jednak osiągać coraz wyższy poziom i grać coraz lepiej, jeśli powiedziałbym, że nasza obecna gra to jest to, że lepiej już być nie może to chyba byłby to moment, w którym musiałbym poszukać innej pracy. Chcemy rozwijać się nadal dla siebie i kibiców, żeby tak jak w ostatnim meczu, mimo remisu sprawić im wiele radości" - kontynuował szkoleniowiec sosnowiczan. Zarówno trener jak i zespół zdają sobie również sprawę, że aby osiągnąć sukces potrzeba czegoś więcej niż to co prezentowali w poprzednich meczach - "mamy świadomość, że sukces to składowa ciężkiej pracy i odrobiny szczęścia. Ta druga część niestety w ostatnich meczach jest mimo wszystko nie dla nas, ale wierzymy w to, że do meczu rozegranego na maksa dojdzie wkrótce szczęście i zaczniemy zdobywać punkty" - zakończył trener Smyła.
Czy szczęście dopisze sosnowiczanom już w kolejnym meczu okaże się w piątek o godzinie 18.00. Zagłębie zagra w Wałbrzychu z miejscowym Górnikiem.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również