Zagłębie - Nielba 1-0. Sosnowiczanie "wyszarpali" punkty

16.09.2009
Sosnowiczanie wreszcie zagrali przyzwoicie i wyszarpali skromną wygraną z Nielbą Wągrowiec. Zwycięskie trafienie w końcówce pierwszej połowy zaliczył Hubert Jaromin.
Piotr Pierścionek przemeblował skład Zagłębia. Odesłał na ławkę Balula, Dorobka oraz trójkę młodzieżowców: Pietrzaka, Szatana i Strojka. W ich miejsce wskoczyli Pajączkowski, Łuczywek, Bednar oraz Marek i Ryndak. Po raz pierwszy w tym sezonie szkoleniowiec sosnowiczan wystawił do pierwszego składu tylko dwóch młodzieżowców i oparł skład na rutyniarzach. W sumie na boisku pojawiło się jedenastu graczy mających za sobą grę w ekstraklasie. Doświadczenie wzięło górę.

Zagłębie od początku ruszyło do ataków i choć długo raziło niedokładnością, w końcu dopięło swego. Dośrodkowanie z rzutu wolnego Filipowicza na bramkę zamienił Jaromin. - Piłka idealnie spadła mi na nogę. W ostatnim meczu nie zachwyciłem. Bardzo chciałem odegrać się za to spotkanie. Cieszę się z bramki, ale najbardziej z trzech punktów. Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Tutaj punkty trzeba wyrwać, wywalczyć. Na pewno pokazaliśmy charakter - mówił strzelec gola.

Gospodarze już wcześniej mogli objąć prowadzenie. Blisko szczęścia był Lachowski,lecz piłka trafiła w poprzeczkę. W drugiej połowie wyczyn pomocnika sosnowiczan skopiował Filipowicz. Goście także mieli swoje szanse, ale świetnie w bramce Zagłębia spisywał się Bensz. - Zagraliśmy w mocno zmienionym składzie. Trener dał dziś szansę kilku zawodnikom, w tym mnie, którzy ostatnio wchodzili do gry w ławki rezerwowych. Rywalizacja w składzie jest duża, ale nikt na nikogo się nie obraża, że nie gra. Mamy wyrównaną kadrę, trener ma w kim wybierać. Dziś gram ja, jutro kolega. Najważniejszy jest wynik. Dziś się udało, wyszarpaliśmy punkty i trzeba się z tego cieszyć - podkreślił Tomasz Łuczywek
źródło: zaglebie.sosnowiec.pl

Przeczytaj również