Zagłębie - Miedź 0-0. Nie lubią grać na Stadionie Ludowym

11.05.2011
I znów potwierdziło się, że Zagłębie lepiej radzi sobie na wyjazdach niż na Stadionie Ludowym. Sosnowiczanie nie wygrali bardzo istotnego meczu z wyżej notowaną "miedzianką".
<strong>Wydarzenie</strong>
Bezbramkowy remis praktycznie pozbawia Zagłębie szans na grę w przyszłym sezonie na zapleczu ekstraklasy. Do końca rozgrywek jeszcze sześć kolejek, ale śmiało można już mówić, że 17 transferów podczas zimowej przerwy nie zbawiło drużyny. Poza wyjątkami (Krzysztof Markowski, Sławomir Jarczyk, Patryk Stefański) na Ludowy trafili przypadkowi gracze, dla których II liga to szczyt marzeń.

<strong>Bohater</strong>
Sosnowiecka publiczność. Kibice Zagłębia do końca meczu dopingowali swój zespół, choć ich ulubieńcy rozgrywali kiepskie zawody.

<strong>Rozczarowanie</strong>
Marcin Lachowski. Popularny "Lacha" jak zwykle dwoił się i troił, jako jeden z nielicznych potrafił celnym podaniem obsłużyć kolegę. Niestety, w 73. minucie kapitan sosnowiczan zmarnował piłkę meczową. Po podaniu Michała Grunta znalazł się w wybornej sytuacji, miał przed sobą tylko bramkarza, ale jego strzał w długi róg nie przyniósł gospodarzom upragnionej bramki.

<strong>Co ciekawego </strong>

- Kibice obu zespołów przyłączyli się do stadionowej akcji protestacyjnej, która trwa w całej Polsce. W 10. minucie opustoszała trybuna otwarta, poza sektorem znaleźli się także fani Miedzi. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez 10 minut.&nbsp; W tym czasie rozwieszono transparent "Trybuna zamknięta na wniosek Tuska". Na płocie, a następnie na trybunie zawisły również dwa inne transparenty - "Z kibicami się nie rozmawia, do nich się strzela. Taka będzie następna wola premiera?!" oraz "Łukaszczyk, mija rok - czekamy na kolejny 'bezpieczny' krok?". Ten drugi to przypomnienie wydarzeń sprzed roku gdy w przededniu meczu z Górnikiem Polkowice wojewoda śląski zamkną Ludowy.

- Od 69. minuty na murawie przebywali najniższy (154 cm) piłkarz w lidze - Marcin Garuch oraz najwyższy (202 cm) Jakub Dziółka. Znacznie lepsze wrażenie sprawiał ten pierwszy, kapitan zespołu z Legnicy.

- Stadion Ludowy nie przynosi szczęścia piłkarzom Zagłębia. Wiosną w pięciu meczach u siebie sosnowiczanie zdobyli zaledwie 9 punktów. 2 mecze wygrali, a 3 zakończyły się remisami.

- W doliczonym czasie gry blisko szczęścia był Krzysztof Markowski. Najpierw jednak jego strzał wybronił bramkarz Miedzi, a następnie "Maro" w dogodnej sytuacji nie trafił w piłkę.
autor: Krzysztof Polaczkiewicz

Przeczytaj również