Zagłębie - Limanovia 1-0. W końcu "zatrybiło"?
27.08.2014
Wydarzenie
Damian Majcher sfaulował Jakuba Araka niecałe 30 metrów od własnej bramki. Piłkę z rzutu wolnego posłał Sebastian Dudek, a głową piłkę do siatki skierował Krzysztof Markowski, dzięki czemu gospodarze wyszli na prowadzenie.
Warto odnotować:
- Zagłębie miało dobrą okazję do zdobycia gola tuż przed przerwą. W pole karne wbiegł z piłką Dawid Ryndak, jednak jego podanie do Mateusza Września odbił jeden z obrońców. Futbolówka spadła pod nogi Araka, ale napastnik zbyt długo zwlekał z uderzeniem na bramkę i Waldemar Sotnicki wybił piłkę na rzut rożny.
- Ponad 20 minut musieli czekać kibice na pierwszy strzał Zagłębia w drugiej połowie. Ponownie zagrożenie stworzył centrą z wolnego Dudek. Piotr Giel odegrał głową do Radosława Kursy, a ten strzelił nad bramką.
- Chwilę później ładnego gola mógł zdobyć Tomasz Szatan, który uderzył z około 30 metrów. Piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką.
- Groźnie było tuż przed końcem spotkania. Wrzesień dośrodkowywał z boku boiska, akcję próbował zamknąć Hubert Tylec, jednak minął się z piłką.
Damian Majcher sfaulował Jakuba Araka niecałe 30 metrów od własnej bramki. Piłkę z rzutu wolnego posłał Sebastian Dudek, a głową piłkę do siatki skierował Krzysztof Markowski, dzięki czemu gospodarze wyszli na prowadzenie.
Warto odnotować:
- Zagłębie miało dobrą okazję do zdobycia gola tuż przed przerwą. W pole karne wbiegł z piłką Dawid Ryndak, jednak jego podanie do Mateusza Września odbił jeden z obrońców. Futbolówka spadła pod nogi Araka, ale napastnik zbyt długo zwlekał z uderzeniem na bramkę i Waldemar Sotnicki wybił piłkę na rzut rożny.
- Ponad 20 minut musieli czekać kibice na pierwszy strzał Zagłębia w drugiej połowie. Ponownie zagrożenie stworzył centrą z wolnego Dudek. Piotr Giel odegrał głową do Radosława Kursy, a ten strzelił nad bramką.
- Chwilę później ładnego gola mógł zdobyć Tomasz Szatan, który uderzył z około 30 metrów. Piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką.
- Groźnie było tuż przed końcem spotkania. Wrzesień dośrodkowywał z boku boiska, akcję próbował zamknąć Hubert Tylec, jednak minął się z piłką.
Polecane
II liga