Zagłębie - Jarota 2-2. Nie przegrali już 15 meczów z rzędu
15.06.2013
Wydarzenie
Sosnowiczanie objęli prowadzenie już w 9. minucie. Łukasz Grube podał do Michała Cyganka, który odegrał na pole karne w kierunku Rafała Jankowskiego, a "Jankes" uderzył po ziemi prawą nogą, nie dając szans debiutującemu w II lidze Simonowi Krawczykowi.
Warto odnotować
- Do wyrównania doszło po przerwie. Po podaniu Karola Danielaka z prawej strony boiska, Mateusza Wieczorka pokonał nieobstawiony w polu karnym Łukasz Białożyt.
- Chwilę później gola dla Zagłębia ponownie zdobył Jankowski. Napastnik sosnowiczan tylko dołożył nogę do piłki po świetnej, szybkiej akcje Michała Cyganka i Łukasza Grubego.
- Niewykorzystane sytuacje gospodarzy zemściły się jednak w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Po rzucie wolnym z własnej połowy Jarota zagrała piłkę "na aferę", zagapili się obrońcy Zagłębia i Hubert Antkowiak strzelił gola pomiędzy nogami Wieczorka.
- Trener Mirosław Kmieć dokonał dziś trzech zmian w wyjściowym składzie w porównaniu do meczu z KS-em Polkowice. Kontuzjowanego Dawida Kudłę zastąpił w bramce Mateusz Wieczorek, za Jovana Ninkovicia wystąpił Adrian Pajączkowski. Łukasz Matusiak bierze dziś ślub, więc jego miejsce w pomocy zajął Paweł Domański.
- Przed meczem został przez zawodników, sztab szkoleniowy i Marcina Jaroszewskiego, nowego prezesa, szpaler dla Leszka Baczyńskiego, ustępującego "sternika" klubu. Drużyna pożegnała się z byłym prezesem uściskami, a kapitan Sławomir Jarczyk wręczył mu okazały bukiet kwiatów.
- W kwestii Baczyńskiego doszło do różnicy zdań na trybunach. Część kibiców skandowała jego nazwisko, a część krzyczała: "Nikt cię tu nie chce".
Sosnowiczanie objęli prowadzenie już w 9. minucie. Łukasz Grube podał do Michała Cyganka, który odegrał na pole karne w kierunku Rafała Jankowskiego, a "Jankes" uderzył po ziemi prawą nogą, nie dając szans debiutującemu w II lidze Simonowi Krawczykowi.
Warto odnotować
- Do wyrównania doszło po przerwie. Po podaniu Karola Danielaka z prawej strony boiska, Mateusza Wieczorka pokonał nieobstawiony w polu karnym Łukasz Białożyt.
- Chwilę później gola dla Zagłębia ponownie zdobył Jankowski. Napastnik sosnowiczan tylko dołożył nogę do piłki po świetnej, szybkiej akcje Michała Cyganka i Łukasza Grubego.
- Niewykorzystane sytuacje gospodarzy zemściły się jednak w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Po rzucie wolnym z własnej połowy Jarota zagrała piłkę "na aferę", zagapili się obrońcy Zagłębia i Hubert Antkowiak strzelił gola pomiędzy nogami Wieczorka.
- Trener Mirosław Kmieć dokonał dziś trzech zmian w wyjściowym składzie w porównaniu do meczu z KS-em Polkowice. Kontuzjowanego Dawida Kudłę zastąpił w bramce Mateusz Wieczorek, za Jovana Ninkovicia wystąpił Adrian Pajączkowski. Łukasz Matusiak bierze dziś ślub, więc jego miejsce w pomocy zajął Paweł Domański.
- Przed meczem został przez zawodników, sztab szkoleniowy i Marcina Jaroszewskiego, nowego prezesa, szpaler dla Leszka Baczyńskiego, ustępującego "sternika" klubu. Drużyna pożegnała się z byłym prezesem uściskami, a kapitan Sławomir Jarczyk wręczył mu okazały bukiet kwiatów.
- W kwestii Baczyńskiego doszło do różnicy zdań na trybunach. Część kibiców skandowała jego nazwisko, a część krzyczała: "Nikt cię tu nie chce".
Polecane
II liga