Zagłębie - Jarota 2-1. Sosnowiczanie wyszarpali zwycięstwo
23.08.2013
Wydarzenie
Mecz znakomicie otworzył się dla zawodników Mirosława Kmiecia, którzy już w 7. minucie objęli prowadzenie. Co prawda najpierw Rafał Jankowski źle dogrywał przed bramkę do Łukasza Tumicza i piłkę wybił Bartosz Kieliba, ale już po chwili Hubert Tylec dokładnie podał z prawej strony boiska, a "Jankes" nieczystym uderzeniem, szczęśliwie pokonał bramkarza.
Warto odnotować
- W obrębie dwóch minut - między 59. a 61. - gospodarze przeprowadzili trzy bardzo groźne akcje. Najpierw próbowali Jankowski i Łukasz Tumicz, a za trzecim razem w końcu wynik podwyższył Adrian Marek, który głową wykorzystał wrzutkę Łukasza Grubego.
- Zagłębie pozwoliło jednak na doprowadzenie do nerwówki, bo w 72. minucie straciło gola. Do odbitej przez Mateusza Wieczorka piłki dopadł Damian Pawlak i pokonał bramkarza sosnowiczan.
- Goście kończyli mecz w dziesiątkę, bo w ostatniej minucie podstawowego czasu gry kontuzji doznał Krzysztof Bartoszak, a był już wtedy wykorzystany limit zmian.
Mecz znakomicie otworzył się dla zawodników Mirosława Kmiecia, którzy już w 7. minucie objęli prowadzenie. Co prawda najpierw Rafał Jankowski źle dogrywał przed bramkę do Łukasza Tumicza i piłkę wybił Bartosz Kieliba, ale już po chwili Hubert Tylec dokładnie podał z prawej strony boiska, a "Jankes" nieczystym uderzeniem, szczęśliwie pokonał bramkarza.
Warto odnotować
- W obrębie dwóch minut - między 59. a 61. - gospodarze przeprowadzili trzy bardzo groźne akcje. Najpierw próbowali Jankowski i Łukasz Tumicz, a za trzecim razem w końcu wynik podwyższył Adrian Marek, który głową wykorzystał wrzutkę Łukasza Grubego.
- Zagłębie pozwoliło jednak na doprowadzenie do nerwówki, bo w 72. minucie straciło gola. Do odbitej przez Mateusza Wieczorka piłki dopadł Damian Pawlak i pokonał bramkarza sosnowiczan.
- Goście kończyli mecz w dziesiątkę, bo w ostatniej minucie podstawowego czasu gry kontuzji doznał Krzysztof Bartoszak, a był już wtedy wykorzystany limit zmian.
Polecane
II liga