Zagłębie idzie jak burza! "Bardzo się męczyliśmy w ataku pozycyjnym"

01.06.2013
Gdyby brać pod uwagę tylko mecze w tym roku, Zagłębie Sosnowiec byłoby na drugim miejscu II ligi! - To był taki mecz, jakie będą nas czekały w następnym sezonie - podsumował trener Mirosław Kmieć.
Elana Toruń miała patent na Zagłębie. Trzy razy z rzędu wygrała z sosnowiczanami. - Przede wszystkim gratuluję rywalom zwycięstwa. Dziękuję chłopakom za walkę. Grali jak umieli, dopóki starczyło im sił. W naszym klubie dzieje się bardzo źle, a my będziemy pracowali dalej i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Myślę, że w tej chwili jesteśmy w tym miejscu, w którym powinniśmy być - skomentował trener Robert Kościelak:

Pierwszy na listę strzelców wpisał się Michał Cyganek, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. - Największym pozytywem tego jest to, że nie przegrywamy i kontynuujemy dobrą serię. Po raz kolejny zawodnik, który wchodzi z ławki robi różnicę, ożywia zespół i wprowadza go na właściwe tory. W zespole bardzo ważni są ci piłkarze, którzy ocierają się o wyjściową jedenastkę. Oni muszą wejść w momencie, kiedy drużynie nie idzie i pomóc wygrać mecz - przyznał Mirosław Kmieć.

Zagłębie, dzięki wybornej formie w rundzie wiosennej, jest już na czwartym miejscu w tabeli. - To był taki mecz, jakie będą nas czekały w następnym sezonie. Do strzelenia pierwszej bramki bardzo się męczyliśmy w ataku pozycyjnym. Musieliśmy też myśleć o zabezpieczeniu tyłów, ponieważ zespół Elany przeprowadzał groźne kontrataki. I tak to będzie wyglądać w następnym sezonie, do tego musimy się przyzwyczaić i tego musimy się nauczyć - powiedział trener Zagłębia.
źródło: zaglebie.sosnowiec.pl

Przeczytaj również