Zagłębie - Garbarnia 1-2. Przez mgłę, trenerzy nie widzieli nawet goli...

08.12.2010
Za Zagłębiem Sosnowiec kolejny sparing. Pytanie, w jakim stopniu Leszkowi Ojrzyńskiemu udało się przyjrzeć testowanym zawodnikom, skoro widoczność nie przekraczała 30 metrów!
Na prowadzenie II-ligowca wyprowadził właśnie jeden z testowanych zawodników. Goście odpowiedzieli pod koniec spotkania. Najpierw Bartosz Praciak, a następnie  Tymoteusz Chodźko wykorzystali kiepską widoczność i rozstrzygnęli mecz na korzyść zespołu z Krakowa.

Boisko ze sztuczną nawierzchnią obok Stadionu Ludowego spowite było gęstą mgłą. Pole widzenia ograniczone było do 30 metrów. Co ciekawe, trenerzy z ławki rezerwowych nie widzieli nawet bramek. O  tym, że padały, można się było zorientować po reakcji zawodników i tym, że gra była wznawiana od środka boiska...
źródło: zaglebie.sosnowiec.pl

Przeczytaj również