Zagłębie - Elana 1-2. Głupia kartka Zielińskiego
05.11.2011
Wydarzenie
Głupota. Nie ma innego słowa, które zobrazuje zachowanie Piotra Zielińskiego w 38. minucie spotkania. Wiedząc, że ma już na koncie żółtą kartkę, na środku boiska sfaulował zawodnika gości, czym osłabił swoją drużynę. Od tego momentu Zagłębie grało w dziesiątkę.
Rozczarowanie
Postawa Zielińskiego. Nie było żadnego zagrożenia bramki ze strony Elany Toruń, a jego czerwona kartka bardzo zmniejszyła szanse Zagłębia na korzystny wynik.
Co ciekawego
- Tuż przed przerwą Elana wykorzystała osłabienie Zagłębia. Radosław Mikołajczak przejął piłkę w okolicy środkowej linii, ruszył prawą stroną boiska, 20 metrów przed bramką z łatwością minął Sławomira Jarczyka, wpadł w pole karne i uderzył prawą nogą po ziemi w długi róg, obok Adriana Marka i próbującego interweniować Mateusza Wieczorka.
- Gospodarze wyrównali w 50. minucie po rzucie wolnym. Dośrodkował Adam Mójta, a Adrian Marek głową skierował piłkę do siatki.
- Goście ponownie wyszli na prowadzenie po około godzinie gry. Grzegorza Mania z prawej strony pola karnego ograł Adriana Marka i podał na pole bramkowe do Damiana Sędziaka, który z bliska wepchnął piłkę za linię.
Głupota. Nie ma innego słowa, które zobrazuje zachowanie Piotra Zielińskiego w 38. minucie spotkania. Wiedząc, że ma już na koncie żółtą kartkę, na środku boiska sfaulował zawodnika gości, czym osłabił swoją drużynę. Od tego momentu Zagłębie grało w dziesiątkę.
Rozczarowanie
Postawa Zielińskiego. Nie było żadnego zagrożenia bramki ze strony Elany Toruń, a jego czerwona kartka bardzo zmniejszyła szanse Zagłębia na korzystny wynik.
Co ciekawego
- Tuż przed przerwą Elana wykorzystała osłabienie Zagłębia. Radosław Mikołajczak przejął piłkę w okolicy środkowej linii, ruszył prawą stroną boiska, 20 metrów przed bramką z łatwością minął Sławomira Jarczyka, wpadł w pole karne i uderzył prawą nogą po ziemi w długi róg, obok Adriana Marka i próbującego interweniować Mateusza Wieczorka.
- Gospodarze wyrównali w 50. minucie po rzucie wolnym. Dośrodkował Adam Mójta, a Adrian Marek głową skierował piłkę do siatki.
- Goście ponownie wyszli na prowadzenie po około godzinie gry. Grzegorza Mania z prawej strony pola karnego ograł Adriana Marka i podał na pole bramkowe do Damiana Sędziaka, który z bliska wepchnął piłkę za linię.
Polecane
II liga