Zagłębie ciężko pracuje na obozie. Problem w tym, że... nie ma boiska
23.01.2013
- Mamy trzy treningi dziennie, plus odnowę biologiczną. Pracujemy bardzo ciężko i intensywnie. Zawodnicy mówią nawet, że od dłuższego czasu nie trenowali tak ciężko. O 7 rano mamy pobudkę, później pół godziny biegania. Po śniadaniu siłownia i znowu bieganie, lub marszobieg. Po południu treningi na hali, a wieczorem odnowa - tak Kmieć przedstawia plan dnia piłkarzy na obozie w Beskidach.
- Z treningami na hali pojawił się problem. - Nie mamy tam boiska - mówi trener. - Szukaliśmy nawet sztucznego boiska w okolicy, ale nie udało się znaleźć żadnego przystosowanego do gry. Staramy się jakoś zajęcia urozmaicać, ale brakuje nam zajęć z piłką. Nadrobimy to po powrocie do Sosnowca - bagatelizuje sprawę szkoleniowiec.
- Z treningami na hali pojawił się problem. - Nie mamy tam boiska - mówi trener. - Szukaliśmy nawet sztucznego boiska w okolicy, ale nie udało się znaleźć żadnego przystosowanego do gry. Staramy się jakoś zajęcia urozmaicać, ale brakuje nam zajęć z piłką. Nadrobimy to po powrocie do Sosnowca - bagatelizuje sprawę szkoleniowiec.
Polecane
II liga