Zagłębie - Calisia 1-2. Fatalny błąd w obronie skompromitował sosnowiczan

06.08.2011
Nieporozumienie pomiędzy Jakubem Miszczukiem i Dawidem Ryndakiem poskutkowało wstydliwą porażką Zagłębia Sosnowiec z Calisią Kalisz. Beniaminek II ligi zdobył pierwsze punkty w sezonie.
Wydarzenie:
Zwycięski gol dla Calisii to prezent od Jakuba Miszczuka i Dawida Ryndaka. Bramkarz Zagłębia podawał do swojego obrońcy, który... odwrócił się w międzyczasie do niego plecami i nie zauważył zmierzającej w jego kierunku piłki! Błażej Ciesielski zachował znacznie większą przytomność i przelobował stojącego na linii pola karnego golkipera sosnowiczan.

Warto odnotować:
- Gol na 1-0 padł po indywidualnej akcji Tomasza Szatana. Piłkarz Zagłębia przejął piłkę na połowie Calisii i zdecydował się na strzał z 25 metrów. Piękna bramka.

- Wyrównanie to dzieło Szymona Matuszewskiego i Krzysztofa Gościniaka. Po rzucie rożnym dla Calisii obaj wymieniali podania między sobą, obaj strzelali na bramkę Zagłębia, aż w końcu ten drugi umieścił piłkę w siatce, uderzając po długim rogu.

- W Zagłębiu zadebiutował Piotr Zieliński. Piłkarz sprowadzony tego lata z Karpat Krosno zaledwie trzy minuty po wejściu na boisko "zarobił" żółtą kartkę.

- W drużynie Calisii uwagę zwróciło nazwisko Samuelsona Odunki. Nigeryjskiego napastnika, który w poprzednim sezonie grał dla Odry Wodzisław.

- Beniaminek z Kalisza w dwóch pierwszych meczach sezonu zanotował dwie porażki. U siebie przegrał z Jarotą Jarocin, a na wyjeździe z Chojniczanką Chojnice. W Sosnowcu jednak potrafił odnieść historyczne zwycięstwo.

- W czwartej minucie doliczonego czasu gry do drugiej połowy goście egzekwowali rzut karny. Miszczuk tym razem jednak stanął na wysokości zadania, broniąc strzał Matuszewskiego (w polu karnym faulował go Mateusz Sroka).
źródło: SportSlaski.pl / zaglebie.sosnowiec.pl

Przeczytaj również