Zadowolenie w obozie Górnika po zwycięstwie z Naprzodem Rydułtowy

11.09.2013
Dzisiejszy mecz był wyjątkowy zwłaszcza dla Jarosława Tkocza, który spędził w Naprzodzie Rydułtowy 5 lat. Zabrzanie pokonali 7-0 klub występujący w okręgówce.
- Przy okazji tego meczu odżyły wspomnienia, w latach 90-tych spędziłem tutaj 5 lat. Później awansowałem stąd do ekstraklasy, do bramki GKS Katowice. Żałuję jednak, że ten obiekt nie żyje intensywnie, widać, że przez 20 lat nic się tutaj nie zmieniło, a Naprzód gra teraz w okręgówce. Może akurat po tym meczu coś się zmieni na lepsze... Kiedyś górnictwo bardzo mocno pomagało Naprzodowi, teraz to już inne czasy. Cieszę się, że miasto zajęło się sprawami klubu i stadionu. Mam nadzieję, że teraz Naprzód zacznie piąć się w górę - powiedział trener bramkarzy Górnika.

Szczególne powody do radości mogą mieć Łukasz Madej i Mateusz Zachara. Pierwszy strzelił dwie bramki, drugi dołożył jedno trafienie.

- Co można powiedzieć po takim spotkaniu? Graliśmy z drużyną z niższej klasy rozgrywkowej, więc dla nas był to element treningu przed meczem ligowym z Lubinem. Myślę, że kibice mieli frajdę, gdyż zobaczyli sporo bramek - skomentował były zawodnik GKS-u Bełchatów.

Zachara przyznał, że dzisiejsze spotkanie było pozytywnym doświadczeniem oraz sprawdzianem formy w przerwie reprezentacyjnej.

- Był to dla nas ciekawy sprawdzian formy, z pewnością pożyteczny mecz. Na trybunach pojawiło się sporo ludzi i to także bardzo miła sprawa. Wynik był już sprawą drugorzędną, bardziej chodziło o pokazanie się przed publicznością i dobrą zabawę - stwierdził atakujący Górników.
źródło: gornikzabrze.pl

Przeczytaj również