Zabrzańskie deja vu? Górnik z marzeniami o miejscu na podium

14.02.2014
Górnik Zabrze znajduje się w podobnej sytuacji jak rok temu. Wówczas skończyło się wielkim rozczarowaniem i miejscem poza podium. Dlatego przed wiosną 2014 lepiej nie nastawiać się na sukces...
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Transfery

Istniały duże obawy, że w zimowym okienku transferowym Górnik straci kilku czołowych zawodników. Dużo pisało się o odejściu Prejuce’a Nakoulmy, Mateusza Zachary czy Pawła Olkowskiego. Ten ostatni co prawda odejdzie, ale dopiero po zakończeniu sezonu. Skończyło się na pożegnaniu Krzysztofa Mączyńskiego, który podpisał kontrakt życia w Chinach. Zabrzanie nie powinni zbytnio odczuć odejścia Siergieja Mosznikowa i Michała Płonki, który został wypożyczony do Energetyka ROW Rybnik.

"Trójkolorowi" najbardziej wzmocnili się w środku pola – z Lecha Poznań wypożyczono Szymona Drewniaka, a po nieudanej przygodzie z Zagłębiem Lubin do Zabrza wrócił Robert Jeż i to z tym zawodnikiem kibice Górnika wiążą największe nadzieje. Nie bezpodstawnie - wszyscy dobrze pamiętają, jak Słowak radził sobie wiosną 2011 roku. Swoje marzenie spełnił Grzegorz Kasprzik, prywatnie fan 14-krotnego mistrza Polski. Trener Ryszard Wieczorek zadecydował, że z wypożyczenia do Rybnika ma wrócić Rafał Kurzawa. Wciąż nie wyjaśniła się sytuacja Dzikamaiego Gwaze z LKS-u Piotrówka.

Transfery może nie powalają, ale trzeba jednak pamiętać, że Górnik ma zakaz transferowy, ciężką sytuację finansową i na zakupy zwyczajnie nie mógł sobie pozwolić.

Okres przygotowawczy

Tradycyjnie już, Górnik zaplanował na zimę dwa obozy. Pierwszy odbył się w Zakopanem. Pod Tatrami zabrzanie rozegrali dwa mecze kontrolne (wygrane z Okocimskim Brzesko i Puszczą Niepołomice), a jeszcze przed wylotem do Turcji "Trójkolorowi" zdążyli rozegrać dwa mecze (wygrana z LZS-em Piotrówka i remis z Zagłębiem Sosnowiec).

Lepszych rywali Górnik miał już podczas drugiego zgrupowania, które - jak w poprzednich latach - było podzielone na dwie części. Z pewnością za pożyteczne można uznać gry z mistrzem Korei Południowej, Pohang Steelers (wygrana 2-0), czy z uczestnikiem Ligi Europy, Ludogorecem Razgrad (0-1). Na zakończenie okresu przygotowawczego ekipa Wieczorka wygrała z Illcziwcem Mariupol 2-1. Łącznie, na 11 gier śląski zespół wygrał sześć spotkań, trzy zremisował i dwa przegrał.

Wyjściowa "11"

Kto będzie stał w bramce? Ciężko sugerować się sparingami, ponieważ w praktycznie każdej grze kontrolnej zabrzan trener wykorzystywał po dwóch golkiperów i żaden trzech zawodników na tej pozycji nie był faworyzowany. W dalszym ciągu szkoleniowiec ma wielki ból głowy przy ustalaniu defensywy. Kontuzji nabawił się Paweł Olkowski, więc na początku będzie go zastępował Maciej Mańka. W meczach z najgroźniejszymi rywalami na środku obrony grali Błażej Augustyn i Antoni Łukasiewicz i to najpewniej oni wybiegną w niedzielę na mecz z Zagłębiem Lubin. Na lewej obronie pewniakiem jest Rafał Kosznik, który jednak nie przepracował całego okresu przygotowawczego i zastępować go może Maciej Małkowski.

Środek pomocy powinni tworzyć Drewniak, nowy kapitan Radosław Sobolewski i Jeż. Kto po bokach? Nakoulma i Łukasz Madej, jednak należy pamiętać, że zdrowy jest już Przemysław Oziębała, który zresztą zimą był najskuteczniejszym graczem Górnika. Może on mieć większe szanse na grę na skrzydle, bo trudno podejrzewać, by szkoleniowiec posadził na ławce rezerwowych najlepszego strzelca drużyny – Zacharę.

Rywal

Chociaż niedawno Górnik ograł Legię Warszawa w Pucharze Polski, to jednak chyba mało kto stawia na to, by to właśnie stołeczny zespół (który zimą zmienił trenera, teraz jest nim Norweg Henning Berg) był głównym rywalem zabrzan. Śląska drużyna będzie chciała obronić miejsce na podium, więc najczęściej przy Roosevelta będą zerkać na wzmocnioną Wisłę Kraków i spokojnego na rynku transferowym Lecha Poznań.

Prognoza

Chociaż na prezentacji zespołu prezydent miasta Małgorzata Mańka-Szulik śniła o 15-tej "gwiazdce", to jednak uczciwie trzeba przyznać, że Górnik nie jest wymieniany jako poważny kandydat do walki o mistrzostwo Polski. Zabrzanie mają przyjazny terminarz - pięć meczów u siebie, cztery wyjazdy (w tym tylko jeden do drużyny, która obecnie znajduje się w górnej połowie tabeli), więc awans do grupy mistrzowskiej powinien zostać wywalczony. Podium? Byłby to olbrzymi sukces, szczególnie, jeśli przypomnimy sobie, jak "Trójkolorowi" radzili sobie wiosną ubiegłego roku…

22. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze
16 lutego 2014 roku, godzina 15:30
Stadion Zagłębia
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również