Za co konkretnie Ruch zapłaci 20 tysięcy kary? Komisja Ligi tłumaczy...
24.03.2011
- Kibice wnieśli na teren stadionu i odpalili środki pirotechniczne, palili flagi z symbolami drużyny gości, rzucali śnieżkami w sędziów asystentów i wznosili wulgarne okrzyki - tak karę dla "Niebieskich" tłumaczy Adrian Skubis, dyrektor ds. komunikacji Ekstraklasy S.A.
Jednocześnie komisja uznała, że wobec Ruchu nie zostaną wyciągnięte konsekwencje za brak oświetlenia podczas meczu. Przedstawiciele komisji, po zapoznaniu się z wyjaśnieniem przedstawionym przez firmę Vattenfall, uznali, że klub nie może ponosić odpowiedzialności za chwilowy brak napięcia.
- Mamy nadzieję, że sympatykom "Niebieskich", którzy wspierają ukochaną drużynę i gorąco jej kibicują, jest równie przykro jak nam z powodu nałożenia wysokiej kary finansowej na klub. Liczymy na to, że w przyszłości na stadionie przy Cichej nie będzie dochodzić do podobnych incydentów. Wierzymy, że fani Ruchu Chorzów, którym nie brakuje kreatywności i dobrych pomysłów, znajdą sposób na to, aby wspierać ukochaną drużynę tak, by nie narażać klubu na niepotrzebne straty finansowe - czytamy na oficjalnej stronie internetowej Ruchu.
Jednocześnie komisja uznała, że wobec Ruchu nie zostaną wyciągnięte konsekwencje za brak oświetlenia podczas meczu. Przedstawiciele komisji, po zapoznaniu się z wyjaśnieniem przedstawionym przez firmę Vattenfall, uznali, że klub nie może ponosić odpowiedzialności za chwilowy brak napięcia.
- Mamy nadzieję, że sympatykom "Niebieskich", którzy wspierają ukochaną drużynę i gorąco jej kibicują, jest równie przykro jak nam z powodu nałożenia wysokiej kary finansowej na klub. Liczymy na to, że w przyszłości na stadionie przy Cichej nie będzie dochodzić do podobnych incydentów. Wierzymy, że fani Ruchu Chorzów, którym nie brakuje kreatywności i dobrych pomysłów, znajdą sposób na to, aby wspierać ukochaną drużynę tak, by nie narażać klubu na niepotrzebne straty finansowe - czytamy na oficjalnej stronie internetowej Ruchu.
Polecane
Ekstraklasa