"Z zawodnika Rozwoju Katowice może mieć pociechę reprezentacja!"
- Martin Kobylański, Piotr Zieliński, Arkadiusz Milik - tych zawodników nie musimy się na międzynarodowej arenie wstydzić. Jeżeli nadal będą rozwijać się jak dotychczas, może mieć z nich w przyszłości pożytek nawet pierwsza reprezentacja - tak mówił w Zawierciu, po zakończeniu meczu Polska - Anglia w kategorii U-17 trener biało-czerwonych, Janusz Białek. Milikowi, wychowankowi Rozwoju Katowice, poświęcił zresztą więcej czasu i miejsca. - Zaliczył bardzo udany debiut w naszej kadrze i na dłużej się w niej zadomowił. Przytomnie wykorzystał swą okazję, a jego bramka poderwała resztę zespołu i otwarła drogę do efektownego zwycięstwa.
Sam zawodnik katowickiego III-ligowca miał jednak mieszane uczucia po końcowym gwizdku. - Oczywiście gol cieszy. Z drugiej strony - szkoda jeszcze jednej, zmarnowanej już, okazji bramkowej. No i żal, że z powodu kontuzji szansy debiutu nie dostał Wojtek Król. Wtedy nasza wspólna radość byłaby jeszcze większa - mówił Arkadiusz Milik, mając na myśli swojego klubowego kolegę, który w Zawierciu siedział jedynie na ławce rezerwowych.
Spośród zawodników z naszego regionu, przeciwko Anglikom zagrał także Kamil Włodyka z Ruchu Chorzów oraz pochodzący z Cieszyna, a reprezentujący barwy MFK Karvina Jakub Legierski.