"Z Wisłą po prostu zagraliśmy swój futbol. Agresywny i ofensywny!"
- Za sprawą całej drużyny pokonaliśmy naprawdę silnego rywala. To budujące i napędzające do jeszcze większej pracy na treningach, aby takich zwycięstw było więcej - mówił uśmiechnięty Wojciech Kędziora.
Napastnik Piasta, podobnie jak trener Brosz, nieco denerwował się, gdy starano się umniejszać zwycięstwo "Niebiesko-Czerwonych" komentując, iż była to naprawdę słaba "Biała Gwiazda". - To jest dalej Wisła. Prędzej czy później oni się obudzą. Ważne, że my byliśmy konsekwentni, graliśmy swoje i to się opłaciło - komentował napastnik urodzony w Gliwicach.
Ze swoim kolegą zgadzał się Damian Zbozień. - W Wiśle grają czołowi zawodnicy naszej ligi. Oni nawet w gorszej formie są bardzo groźni i nie ukrywamy, że uzyskanie tego zwycięstwa kosztowało nas naprawdę sporo sił. Cieszymy się niezmiernie z tego wyniku i liczymy na to, że przyciągnie on jeszcze więcej kibiców na trybuny - uśmiechał się piłkarz.
Natomiast Kędziora dodał, że warto przyjść na mecz Piasta, bo ten jest teraz w gazie i tworzy ciekawe widowiska. - Z Wisłą po prostu zagraliśmy swój futbol. Agresywny, ofensywny, z aktywnymi skrzydłami. Na dodatek chłopaki z tyłu też pokazali konsekwencję - zakończył "Kędi".