"Z Ruchem za wszelką cenę chcemy wygrać... Nawet po brzydkim meczu"
Wojciech Kędziora mówi wprost, że za dobrą grę punktów się nie przyznaje, więc gliwiczanie muszą coś zmienić w swojej postawie. - Z Legią zagraliśmy dobry mecz. Zresztą z Widzewem też było dobrze... ale punktów po tych spotkaniach nie ma. Z Ruchem za wszelką cenę chcemy wygrać, nawet po brzydkim meczu - stwierdza najskuteczniejszy piłkarz Piast
"Kędi" przyznaje również, że jest sfrustrowany słabszymi końcówkami meczów w wykonaniu swojej drużyny. Trudno się napastnikowi dziwić, bowiem w meczu z Lechem Piast w ciągu ostatnich 15 minut stracił trzy gole, w spotkaniu z Widzewem jednego, ale na wagę porażki. Z kolei w ostatnim meczu Piast dał sobie strzelić dwa gole w ostatnich dziewięciu minutach regulaminowego czasu gry.
- W meczu z Legią do 81. minuty udawało nam się wychodzić obronną ręką z sytuacji, które stwarzała sobie Legia. Jednak w końcówce spotkania warszawiacy nas wypunktowali. To, że dajemy sobie strzelać gole w ostatnich minutach meczu, wynika z naszego braku doświadczenia. Mam na myśli to boiskowege cwaniactwo, które pozwalają przetrzymać piłkę w kluczowych momentach i dowieźć korzystny rezultat do końca... - wskazuje napastnik.