Rozgrywki Młodej Ekstraklasy zakończyły się w ubiegły weekend. Trenerzy młodzieżowców powoli podsumowują i oceniają jaki to był sezon w wykonaniu ich podopiecznych.
Z kogo Ruch będzie miał pociechę w przyszłości? Trener MESY Ruchu ocenia
29.05.2012
- Przez moment byliśmy w ligowej czołówce. Dobrze radziliśmy sobie w tyłach, mieliśmy wespół ze Śląskiem Wrocław najmniej straconych bramek. Potem jednak w dwóch meczach w końcówce jesieni straciliśmy aż 10 goli. Przegraliśmy 0-4 z Koroną Kielce i 2-6 z Cracovią. Od tego momentu jakby coś pękło w zespole, wszystko zaczęło się rozsypywać - trener Ireneusz Psykała.
Opiekun ME uważa, że słaba końcówka rozgrywek wpływa negatywnie na ocenę sezonu w wykonaniu swoich podopiecznych. - Niestety, miejsce w tabeli odzwierciedla naszą postawę w tym sezonie, a nie ma co ukrywać, że była ona słaba.
- Ogromny wpływ na naszą postawę miały problemy kadrowe. Kontuzje podstawowych zawodników, na przykład Kanarka, czy odejście Szczypiora, jednego z filarów obrony. Nie najlepszy sezon miał też nasz bramkarz, rzucał się w oczy brak stabilizacji kadrowej. To nas mocno rozbijało - tłumaczy trener, ale po chwili dodaje, że Ruch zbytnio o przyszłość martwić się nie musi, bo jest w jego drużynie kilku naprawdę perspektywicznych zawodników, takich jak na przykład Mateusz Kwiatkowski.
- „Kwiatek” jakoś nie umiał się w tym sezonie odnaleźć. Po kontuzji wracał na właściwe tory Staszowski, ale znów dopadł go kolejny uraz. Potencjał ma Stanisławski, który jednak nie był przez niego eksponowany, tak jak byśmy oczekiwali. Końcówka sezonu była jednak bardzo dobra, wreszcie dał on bardzo pozytywny sygnał. Stabilny jest Kołodziejski, ale od niego można więcej oczekiwać. W grze Włodyki, mimo wszystko, jest stały progres. Kamil rozegrał wiele meczów, jest podstawowym zawodnikiem reprezentacji Polski do lat 18, a to świadczy, że idzie do przodu, że jeszcze będziemy mieć z niego sporo pociechy - mówi Psykała.
Opiekun ME uważa, że słaba końcówka rozgrywek wpływa negatywnie na ocenę sezonu w wykonaniu swoich podopiecznych. - Niestety, miejsce w tabeli odzwierciedla naszą postawę w tym sezonie, a nie ma co ukrywać, że była ona słaba.
- Ogromny wpływ na naszą postawę miały problemy kadrowe. Kontuzje podstawowych zawodników, na przykład Kanarka, czy odejście Szczypiora, jednego z filarów obrony. Nie najlepszy sezon miał też nasz bramkarz, rzucał się w oczy brak stabilizacji kadrowej. To nas mocno rozbijało - tłumaczy trener, ale po chwili dodaje, że Ruch zbytnio o przyszłość martwić się nie musi, bo jest w jego drużynie kilku naprawdę perspektywicznych zawodników, takich jak na przykład Mateusz Kwiatkowski.
- „Kwiatek” jakoś nie umiał się w tym sezonie odnaleźć. Po kontuzji wracał na właściwe tory Staszowski, ale znów dopadł go kolejny uraz. Potencjał ma Stanisławski, który jednak nie był przez niego eksponowany, tak jak byśmy oczekiwali. Końcówka sezonu była jednak bardzo dobra, wreszcie dał on bardzo pozytywny sygnał. Stabilny jest Kołodziejski, ale od niego można więcej oczekiwać. W grze Włodyki, mimo wszystko, jest stały progres. Kamil rozegrał wiele meczów, jest podstawowym zawodnikiem reprezentacji Polski do lat 18, a to świadczy, że idzie do przodu, że jeszcze będziemy mieć z niego sporo pociechy - mówi Psykała.
Polecane
Młodzież