XV Półmaraton Żywiecki: Rekordowa liczba na starcie, Ukraińcy najszybsi

01.04.2014
Po raz 15. biegacze stanęli na starcie rywalizacji dookoła Jeziora Żywieckiego. Rekordowa liczba blisko 1500 uczestników Półmaratonu Żywieckiego to potwierdzenie rosnącej popularności biegów w regionie i całym kraju.
Półmaraton Żywiecki w edycji roku ubiegłego toczył się w prawdziwie zimowej scenerii – temperaturze znacznie poniżej 0 stopni Celsjusza i śniegu zalegającym na pobliskich szczytach Beskidów. Zgoła odmienne, iście wiosenne warunki towarzyszyły 15. edycji prestiżowych zawodów. Było ciepło i pogodnie, co sprzyjało uzyskiwaniu dobrych rezultatów i... podziwianiu malowniczych zakątków Beskidu Żywieckiego.

– Pół żartem, pół serio powiem, że zawodnicy oprócz bogatego pakietu startowego, otrzymali w bonusie piękną pogodę oraz wspaniałe widoki, bo przecież biegnąc w Półmaratonie Żywieckim po prawej stronie mamy widok na Jezioro Żywieckie, a po lewej na panoramę Beskidów – mówi dyrektor biegu, Mirosław Dziergas.

Do rywalizacji zgłosiło się wstępnie w drodze zgłoszeń internetowych 1720 zawodników, na starcie pojawiło się ostatecznie niespełna 1,5 tysiąca biegaczy. Zabrakło m.in. gwiazd w osobach Kenijczyka Jamesa Cheruiyot Meliego i Węgra Laszlo Totha. Poprawienie rekordu trasy wśród mężczyzn (1:06:18 Juliusa Lagata z Kenii w 2013 roku) wydawało się mało realne. Najszybciej dystans pokonał Ukrainiec Sergiej Okseniuk w czasie 1:07:55 sek. Kolejne trzy miejsca również przypadły zawodnikom z Ukrainy.  Kolejno na mecie pojawili się: Taras Salo, Volodymr Molisky i Oleksand Holovnytskyy Najlepszym z Polaków okazał się biegacz z naszego regionu Wojciech Baczyński z Goczałkowic, sklasyfikowany tuż za kwartetem rywali zza wschodniej granicy.

Wśród kobiet o prymat walczyły trzy biegaczki – mistrzyni Polski w biegach górskich Dominika Wiśniewska-Ulfik, Węgierka Tunde Szabo i Rumunka Daniela Cirlan. Jako pierwsza na mecie zameldowała się właśnie zawodniczka z Rumunii, która trasę Półmaratonu Żywieckiego pokonała dokładnie w 1 godzinę i 19 minut.

– Na trasie czułam się nie najgorzej, chociaż zdecydowanie bardziej strome i wyższe góry. Z pewnością jest to dla mnie lepszy bieg niż płaski, ale sporo traciłam właśnie na tych wypłaszczeniach – przyznała Dominika Wiśniewska-Ulfik, która na trasie przeżywała trudne chwile pod względem fizycznym.

Kolejny bieg o Puchar Starosty Żywieckiego już za rok. Z kolejnym rekordem frekwencji? – Sporo osób pytało mnie, czy nie boję się rywalizacji z Półmaratonem Warszawskim, na który wybierało się ponad 10 tysięcy osób. Ze spokojem odpowiadałem, że absolutnie nie, bo biegaczy jest w Polsce tak wielu, że z pewnością spora ich część zawita do nas. Pomimo tak potężnej konkurencji, mamy rekord poprawiony o kolejne 300 osób, a to oznacza tylko tyle, że bieganie w Polsce jest coraz popularniejsze, więc o przyszłość tego sportu możemy być spokojni – wyjaśnia z zadowoleniem Mirosław Dziergas.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również