Wysokie notowania "naszego człowieka" cieszą - ekscytuje się prezes Piasta

18.10.2012
Po meczu Polska-Anglia w ramach kwalifikacji do MŚ 2014 w Brazylii, w Gliwicach nastąpiła istna "Glikomania". Były piłkarz Piasta, Kamil Glik, zdobył gola dla Polaków, zapewniając remis z Wyspiarzami.
Glik wybił się w Gliwicach i właśnie Piastowi zawdzięcza rozwój swojej kariery - to młody defensor podkreśla na każdym kroku. A włodarzom beniaminka ekstraklasy dobrze słucha się wielu komplementów pod adresem gliwickiego klubu. - Nie ukrywam, że to wszystko bardzo przyjemne. Kamil to bardzo porządny chłopak, który spędził u nas istotny etap swojej kariery - mówi prezes Niebiesko-czerwonych, Józef Drabicki.

- Oczywiście nie chcemy zawłaszczać jego sukcesów, ale cieszymy się, że "nasz człowiek" ma teraz tak wysokie notowania - zaznacza od razu.

Glik był wiodącą postacią defensywy zespołu z Gliwic, zanim ten spadł do I ligi. Mimo wyjazdu do Włoch, obrońca często odwiedza miasto, w którym dostał szansę na wybicie się. - To tylko dowód na to, że rzeczywiście ceni sobie pobyt w naszym klubie. Zresztą do teraz, gdy tylko może, stara się nas odwiedzać - dodaje prezes.
źródło: SportSlaski.pl/ slask.sport.pl

Przeczytaj również