"Wynik nie oddaje tego, co działo się na boisku, przycisnęliśmy rywali"

16.03.2013
- Byliśmy lepszym zespołem, który grał ofensywnie i kontrolował sytuację, ale w ostatecznym rozrachunku nikt nie będzie tego pamiętał - skomentował mecz z Koroną Łukasz Tymiński, zawodnik Ruchu Chorzów.
Ruch miał pecha w Kielcach - i nie chodzi tu tylko o kontuzje Macieja Jankowskiego i Marka Zieńczuka. O zwycięstwie gospodarzy zadecydował dosyć kontrowersyjny karny. - Dzisiejszy mecz z Koroną powinien  zakończyć  się przynajmniej remisem. Ostateczny wynik nie oddaje tego co działo się na boisku. W drugiej części spotkania mieliśmy znaczącą przewagę i zwłaszcza po tym, jak "Figo" zdobył bramkę kontaktową przycisnęliśmy naszych rywali. Po tej sytuacji w grę Korony wkradła się nerwowość i powinniśmy to wykorzystać - powiedział obrońca "Niebieskich", Piotr Stawarczyk.
 
Podobne zdanie ma Łukasz Tymiński. - Korona po tym jak wywalczyła prowadzenie zamurowała bramkę. Byliśmy lepszym zespołem, który grał ofensywnie i kontrolował sytuację, ale w ostatecznym rozrachunku nikt nie będzie tego pamiętał, bo liczy się wynik i zdobyte punkty - przyznał pomocnik.
źródło: ruchchorzow.com.pl

Przeczytaj również