Wymarzona okazja na debiut

16.09.2009
- Jeśli do mojego ewentualnego występu dołożylibyśmy zwycięstwo, będę miał podwójną okazję do radości - przyznaje Szymon Matuszek, pomocnik Piasta, który w niedzielę zmierzy się z Jagiellonią.
W dalszym ciągu na pierwszy mecz w drużynie "Niebiesko-Czerwonych" czeka Szymon Matuszek. Okazja ku temu nadarzą się wręcz idealna, bowiem w najbliższej serii gier gliwicki Piast zmierzy się z Jagiellonią, w której barwach piłkarz występował w ubiegłym sezonie. -  Koledzy z zespołu naszego niedzielnego przeciwnika znają mnie bardzo dobrze i wiedzą na co mnie stać. W porównaniu z poprzednimi rozgrywkami, szkielet drużyny z Białegostoku pozostał bez zmian. Tym bardziej miło będzie zobaczyć wielu znajomych - cieszy się pomocnik gliwiczan.

Spotkania z którym zawodnikiem gracz oczekuje najbardziej? - Do dzisiaj utrzymuję częsty kontakt z Krzysztofem Królem i na pewno fajnie będzie powspominać niedawne czasy - dodaje Matuszek, który - podobnie jak Król - jest wychowankiem Wodzisławskiej Szkoły Piłkarskiej.

- Z klubem z Podlasia rozstałem się w zgodzie i nie ma między nami żadnej zawiści. Nie ukrywam, że będzie to dla mnie bardzo ważny pojedynek. Jeśli do mojego ewentualnego występu dołożylibyśmy zwycięstwo, będę miał podwójną okazję do radości - przyznaje 20-latek.

Patrząc na ostatnie wyniki, o komplet "oczek" ekipie z Okrzei może być jednak szalenie ciężko. Przypomnijmy, że w miniony weekend "Piastunki" zostały rozgromione przez bytomską Polonię, a "Jaga" po bardzo dobrym spotkaniu nieznacznie uległa Lechowi Poznań. - Pozostał spory niedosyt, ale od nowego tygodnia zaczęliśmy żyć kolejnym meczem. Nie można skupiać się na przeszłości, tylko nastawiać się na to, co dopiero przed nami - zaznacza Szymon Matuszek.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również