Wydawało się, że to koniec jego kariery, a on już chce wracać na tor
01.12.2010
- Mój dzień to szereg ćwiczeń, które wykonuję także pod kątem ewentualnego powrotu na motocykl. Przyjeżdża do mnie prywatny rehabilitant z Częstochowy, którego załatwił mi Marian Maślanka. Prezes bywa u mnie przynajmniej dwa razy w tygodniu. Pomógł mi również pod względem finansowym - mówi poszkodowany zawodnik.
Gdy Cieślar uległ wypadkowi, wydawało się, że może to być koniec jego kariery. Tymczasem młody żużlowiec powoli dochodzi do siebie w Gónośląskim Centrum Rehabilitacji w Reptach. - To, co było na początku, a teraz, to jest wielka różnica na plus. Pobyt tutaj wiąże się z bardzo dużym kosztem, dlatego gdyby nie pomoc klubu, to naprawdę byłoby ciężko - mówi ojciec zawodnika, pan Alojzy, który razem z żoną codziennie odwiedza syna.
Gdy Cieślar uległ wypadkowi, wydawało się, że może to być koniec jego kariery. Tymczasem młody żużlowiec powoli dochodzi do siebie w Gónośląskim Centrum Rehabilitacji w Reptach. - To, co było na początku, a teraz, to jest wielka różnica na plus. Pobyt tutaj wiąże się z bardzo dużym kosztem, dlatego gdyby nie pomoc klubu, to naprawdę byłoby ciężko - mówi ojciec zawodnika, pan Alojzy, który razem z żoną codziennie odwiedza syna.
Polecane
Sporty inne