Wyczekiwany powrót obrońcy. „Długo czekałem na ten moment”

10.04.2014
Po 485 dniach na ekstraklasowe boiska wybiegł ponownie obrońca Ruchu Chorzów, Maciej Sadlok. – W pewnym sensie zaczynam od nowa – mówi wychowanek LKS-u Pasjonat Dankowice.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Przez kilka minut potyczki z kielecką Koroną w „Niebieskich” barwach ponownie mogliśmy oglądać Macieja Sadloka. Były reprezentant Polski powrócił do składu Ruchu, po długim okresie kontuzji. – Długo czekałem na ten moment. Bardzo mnie to cieszy, że znów mogłem zagrać w ekstraklasie. Na dodatek zespołowi udało się przełamać, więc dobry nastrój powrócił. Jeszcze kilka kolejek, a w każdej może się nadarzyć okazja do gry. Jestem na to gotów – zapowiada defensor na łamach katowickiego Sportu.

Jeśli Sadlok szansę otrzyma, wiele zależeć będzie od tego, jak ją wykorzysta. Łatwe bowiem zaprezentowanie od razu wysokiej dyspozycji nie będzie. – Kontuzje wyleczyłem już jakiś czas temu. Długo dochodziłem do siebie. Mam za sobą pełne dwa obozy. Nie opuściłem ani jednego treningu, więc pod względem fizycznym jest w porządku. Brakuje mi ogrania i czucia piłki, ale to normalne. (…) Moim celem jest wywalczenie sobie miejsca w podstawowym składzie i na tym się w tej chwili skupiam – mówi obrońca chorzowian, który liczy na pozostanie w Ruchu także na sezon 2014/2015.

– Mam jeszcze ważny kontrakt z Ruchem przez rok i nie ukrywam, że chciałbym zostać w Chorzowie na dłużej. Czuję się tu dobrze i jestem związany z zespołem – dodaje Sadlok.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również