Wychowali reprezentanta kraju i pierwszoligowca. I chcą się rozwijać.

11.12.2013
Czy wiesz, co to jest fundraising? W Tychach wiedzą. Tamtejsza Akademia Piłki Nożnej w pionierski na niwie futbolowej sposób szuka pieniędzy na swą działalność.

Niespełna trzy lata temu sześć tyskich klubów rozpoczęło współpracę w dziele szkolenia dzieci i młodzieży na potrzeby GKS-u Tychy. W ten sposób powstała Akademia Piłki Nożnej, która - mimo krótkiego okresu działalności w takiej właśnie strukturze - dochowała się już w swych szeregach na przykład I-ligowca (Mateusz Grzybek), reprezentanta Polski (Paweł Florek), a także... najlepszej zawodniczki mistrzostw Polski dziewcząt w kategorii U-11 (Dorota Hałatek). Poza wspomnianym Grzybkiem, kilku kolejnych wychowanków APN jest przymierzanych do treningów z szeroką pierwszoligową kadrą GKS-u Tychy. Dzięki zaś rekomendacjom m.in. Jerzego Dudka, Marka Wleciałowskiego, Marcina Dorny czy Dariusza Gęsiora, coraz więcej klubów ligowych z uwagą spogląda na pracę wykonywaną w Tychach przez 26 trenerów, prowadzących 37 zespołów w każdej kategorii wiekowej - począwszy od przedszkolaka, na juniorze starszym kończąc. To grubo ponad 600 zawodników i zawodniczek, ćwiczących pod szyldem APN!

Do tej pory głównym „dobroczyńcą” akademii są władze samorządowe. Ale... „jedna noga dobra jest dla bociana” - powiada stare porzekadło. Dlatego władze APN szukają innych źródeł finansowania. Już za kilka tygodni ruszyć powinna działalność gospodarcza, z której wszystkie dochody przeznaczane być mają na statutowe cele akademii.

Pionierskim programem, realizowanym przez APN, jest natomiast działalność fundraisingowa. Cóż to takiego? Ano zdobywanie funduszy poprzez apele o wsparcie przez osoby indywidualne, firmy, fundacje dobroczynne i instytucje rządowe i samorządowe. - Z fundraisingu korzystają liczne organizacje pozarządowe, takie jak Polska Akcja Humanitarna, Polski Czerwony Krzyż, „Mimo Wszystko” Anny Dymnej. Na niwie piłkarskiej jesteśmy chyba jednak pierwsi - mówi prezes tyskiej akademii, Marcin Kuśmierz.

Akademia uruchomiła specjalną stronę internetową (www.pomagamakademii.pl), na której potencjalny darczyńca wskazuje konkretny cel, na jaki chce przekazać swoje pieniądze (m.in. organizacja turnieju Tychy Cup, Akademia Bramkarska, Akademia Przedszkolaka, zakup busa, stypendium dla konkretnego zawodnika lub wsparcie któregoś z klubów partnerskich). Może też - poza tradycyjną formą dofinansowania (przez przelew) - wybrać sobie inny „pakiet pomocy”. APN proponuje tytuł „Dwunastego zawodnika” (za cykliczne comiesięczne wpłaty przez cały rok), prosi o pomoc w strzeleniu rywalom „Złotej bramki”, zaprasza też na „Nową drogę życia” („Organizujesz ślub lub wesele? Poproś swoich gości, żeby zamiast kwiatów przekazali darowiznę na zajęcia pozalekcyjne dla dzieci trenujących w Tychach”).
Osobny pakiet propozycji współpracy finansowej skierowany jest do firm.

Czy program działa? To też można sprawdzić internetowo. Choć akcja uruchomiona została ledwie trzy tygodnie temu, lista darczyńców (anonimowych bądź chcących podzielić się swym... adresem internetowym) jest już całkiem spora. Kwoty? Od 10 do 100 złotych. Niby niewiele, ale przecież „ziarnko do ziarnka”...
autor: SportSlaski.pl

Przeczytaj również