Wybraliście śląską jedenastkę roku! Prawie połowa z Zabrza
23.12.2013
<strong>Bramkarz: Łukasz Budziłek
</strong>Były gracz GKS-u Bełchatów przebojem wdarł się na śląskie podwórko. Jeszcze rok temu Rafał Górak, ówczesny trener GieKSy, narzekał, że Witold Sabela i Maciej Wierzbicki nie wybronili katowiczanom jesienią ani jednego meczu. Na Bukową udało się więc ściągnąć fachowca, który z miejsca stał się ulubieńcem trybun. Budziłek jest taki, jaki powinien być bramkarz - barwny, odrobinę szalony. Potrafi jednak bronić znakomicie, wybronił katowiczanom nie jeden mecz i już interesują się nim lepsze kluby. On jednak chce zagrać w ekstraklasie w Katowicach!<strong>
Prawa obrona: Paweł Olkowski
</strong>Nie ma żadnego zaskoczenia. Olkowski zawsze grał efektownie, ale niewiele było z tego efektu. W tym roku wreszcie poprawił statystyki - zalicza asysty, cały czas biega po prawej stronie boiska, dobrze współpracuje z Prejuce'm Nakoulmą i zadebiutował w reprezentacji Polski. Nie zdziwimy się, jeśli wiosną nie będzie go już na polskich boiskach.<strong>
Stoperzy: Adam Danch i Bartłomiej Konieczny
</strong>Danch to kapitan i też najlepszy ze stoperów Górnika, który grał w składzie zabrzan dopóki nie doznał kontuzji. Został powołany do reprezentacji Polski, podczas tragicznej rundy wiosennej generalnie trzymał niezły poziom. Jego rola jest też nie do przecenienia w szatni Górnika. Konieczny bardzo podobną rolę pełnił przez cały rok w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Z nim, defensywa "Górali" była zupełnie inna niż jeszcze rok temu.
<strong>Lewa obrona: Daniel Dziwniel</strong>
Najmłodszy w tym gronie i bardzo utalentowany, co przy biedzie, jaka w polskim (i nie tylko) futbolu panuje na lewej obronie każe w nim upatrywać kandydata do reprezentacji Polski. Już zresztą teraz wielu domagało się powołania dla niego na zgrupowanie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Adam Nawałka się na to nie zdecydował, ale jeszcze jedna runda taka, jak jesień w wykonaniu zawodnika wychowanego w Niemczech i selekcjoner nie będzie miał już wyboru.
<strong>Prawa pomoc: Prejuce Nakoulma
</strong>Co okienko transferowe ma wyjechać na Zachód i co okienko okazuje się, że i tak zostaje w Zabrzu i jest jednym z najlepszych zawodników Górnika. "Prezes" dodaje zabrzanom to "coś", robi różnicę, potrafi przesądzić mecz indywidualną akcją. Był o krok od wyjazdu na mundial do Brazylii, ale nie można zapominać, że w 2013 roku zagrał też w finale Pucharu Narodów Afryki. To nie byle jakie osiągnięcie.<strong>
Środek pomocy: Filip Starzyński i Krzysztof Mączyński</strong>
Zawodnik Ruchu Chorzów dysponuje nieprzeciętnym talentem i wiadomo to było właściwie od jego pierwszych kopnięć w lidze. Zapewnia naszej drużynie kreatywność, nieszablonowość i świetne uderzenia z dystansu, a także strzały ze stojącej piłki. Starzyński wreszcie zasłużył na ksywkę "Figo". Z kolei Mączyński w 2013 roku wreszcie zasłużył na grę w składzie Górnika Zabrze. Kapitan pod nieobecność Adama Dancha, reprezentant Polski... Nie powiedzielibyśmy, że ostatnie pół roku tak zmieni postrzeganie pomocnika zabrzan.
<strong>Lewa pomoc: Łukasz Janoszka
</strong>"Ecika" najprawdopodobniej w przyszłym roku już nie będzie w Ruchu Chorzów. To więc ostatnia okazja, by wyróżnić go za lata gry przy Cichej. W 2013 roku był przede wszystkim równy - zwykle nie zawodził, potrafił błysnąć jak w Kielcach czy - jak zwykle - dograć ważną piłkę. To istotna postać nie tylko na boisku, ale też poza nim. Szkoda by było, gdyby śląski futbol stracił jedną ze swych obecnie najbardziej rozpoznawalnych postaci.<strong>
Napastnicy: Mateusz Zachara i Ruben Jurado
</strong>Zostawili w pokonanym polu samego Roberta Demjana - króla strzelców i najlepszego zawodnika ekstraklasy zeszłego sezonu. Jurado równą i dobrą formą imponował przez cały rok, Zachara imponował dopiero jesienią. Razem powinni stworzyć ciekawą i bramkostrzelną parę.
<strong>
</strong>
<strong>
Budziłek - Olkowski, Danch, Konieczny, Dziwniel - Nakoulma, Mączyński, Starzyński, Janoszka - Zachara, Ruben.
</strong>
</strong>Były gracz GKS-u Bełchatów przebojem wdarł się na śląskie podwórko. Jeszcze rok temu Rafał Górak, ówczesny trener GieKSy, narzekał, że Witold Sabela i Maciej Wierzbicki nie wybronili katowiczanom jesienią ani jednego meczu. Na Bukową udało się więc ściągnąć fachowca, który z miejsca stał się ulubieńcem trybun. Budziłek jest taki, jaki powinien być bramkarz - barwny, odrobinę szalony. Potrafi jednak bronić znakomicie, wybronił katowiczanom nie jeden mecz i już interesują się nim lepsze kluby. On jednak chce zagrać w ekstraklasie w Katowicach!<strong>
Prawa obrona: Paweł Olkowski
</strong>Nie ma żadnego zaskoczenia. Olkowski zawsze grał efektownie, ale niewiele było z tego efektu. W tym roku wreszcie poprawił statystyki - zalicza asysty, cały czas biega po prawej stronie boiska, dobrze współpracuje z Prejuce'm Nakoulmą i zadebiutował w reprezentacji Polski. Nie zdziwimy się, jeśli wiosną nie będzie go już na polskich boiskach.<strong>
Stoperzy: Adam Danch i Bartłomiej Konieczny
</strong>Danch to kapitan i też najlepszy ze stoperów Górnika, który grał w składzie zabrzan dopóki nie doznał kontuzji. Został powołany do reprezentacji Polski, podczas tragicznej rundy wiosennej generalnie trzymał niezły poziom. Jego rola jest też nie do przecenienia w szatni Górnika. Konieczny bardzo podobną rolę pełnił przez cały rok w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Z nim, defensywa "Górali" była zupełnie inna niż jeszcze rok temu.
<strong>Lewa obrona: Daniel Dziwniel</strong>
Najmłodszy w tym gronie i bardzo utalentowany, co przy biedzie, jaka w polskim (i nie tylko) futbolu panuje na lewej obronie każe w nim upatrywać kandydata do reprezentacji Polski. Już zresztą teraz wielu domagało się powołania dla niego na zgrupowanie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Adam Nawałka się na to nie zdecydował, ale jeszcze jedna runda taka, jak jesień w wykonaniu zawodnika wychowanego w Niemczech i selekcjoner nie będzie miał już wyboru.
<strong>Prawa pomoc: Prejuce Nakoulma
</strong>Co okienko transferowe ma wyjechać na Zachód i co okienko okazuje się, że i tak zostaje w Zabrzu i jest jednym z najlepszych zawodników Górnika. "Prezes" dodaje zabrzanom to "coś", robi różnicę, potrafi przesądzić mecz indywidualną akcją. Był o krok od wyjazdu na mundial do Brazylii, ale nie można zapominać, że w 2013 roku zagrał też w finale Pucharu Narodów Afryki. To nie byle jakie osiągnięcie.<strong>
Środek pomocy: Filip Starzyński i Krzysztof Mączyński</strong>
Zawodnik Ruchu Chorzów dysponuje nieprzeciętnym talentem i wiadomo to było właściwie od jego pierwszych kopnięć w lidze. Zapewnia naszej drużynie kreatywność, nieszablonowość i świetne uderzenia z dystansu, a także strzały ze stojącej piłki. Starzyński wreszcie zasłużył na ksywkę "Figo". Z kolei Mączyński w 2013 roku wreszcie zasłużył na grę w składzie Górnika Zabrze. Kapitan pod nieobecność Adama Dancha, reprezentant Polski... Nie powiedzielibyśmy, że ostatnie pół roku tak zmieni postrzeganie pomocnika zabrzan.
<strong>Lewa pomoc: Łukasz Janoszka
</strong>"Ecika" najprawdopodobniej w przyszłym roku już nie będzie w Ruchu Chorzów. To więc ostatnia okazja, by wyróżnić go za lata gry przy Cichej. W 2013 roku był przede wszystkim równy - zwykle nie zawodził, potrafił błysnąć jak w Kielcach czy - jak zwykle - dograć ważną piłkę. To istotna postać nie tylko na boisku, ale też poza nim. Szkoda by było, gdyby śląski futbol stracił jedną ze swych obecnie najbardziej rozpoznawalnych postaci.<strong>
Napastnicy: Mateusz Zachara i Ruben Jurado
</strong>Zostawili w pokonanym polu samego Roberta Demjana - króla strzelców i najlepszego zawodnika ekstraklasy zeszłego sezonu. Jurado równą i dobrą formą imponował przez cały rok, Zachara imponował dopiero jesienią. Razem powinni stworzyć ciekawą i bramkostrzelną parę.
<strong>
</strong>
<strong>
Budziłek - Olkowski, Danch, Konieczny, Dziwniel - Nakoulma, Mączyński, Starzyński, Janoszka - Zachara, Ruben.
</strong>
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów