Wściekły Dariusz Fornalak "wystartował" do zawodnika Piasta

07.02.2012
- Popier... cię?! - krzyczał rozjuszony szkoleniowiec Polonii Bytom w kierunku Wojciecha Lisowskiego z Piasta Gliwice. - Trener Fornalak "zagotował się", ale miał ku temu podstawy - przyznał Dariusz Dudek.
Sparing Piasta z Polonią od pierwszych minut był ostry. Fernando Cuerda musiał z powodu urazu opuścić boisko. Wszedł za niego Wojciech Lisowski. I to rezerwowy Piasta był prowodyrem dwóch brzydkich fauli. Nim przewrócił rozpędzonego Mateusza Kwiatkowskiego, zaatakował Daniela Mąkę. Ostrym wślizgiem na środku boiska.

Wściekł się Dariusz Fornalak, który aż zerwał się na równe nogi i ruszył w kierunku Lisowskiego. - Byłem bardzo zdenerwowany, bo żadna gra nie jest warta takiego zachowania! - tłumaczył trener Polonii.

- Istotnie, było to bardzo ostre starcie naszego zawodnika z Mąka. Lisowski zachował się w sposób nieodpowiedni, ale takie sytuacje się zdarzają, gdy każdy walczy o miejsce w składzie. Mąką swoją drogą prowokował naszego zawodnika - wskazywał Dariusz Dudek.

- Pewnie zareagowalibyśmy podobnie na miejscu Dariusza Fornalaka. Trenerowi "zagotowała się" głowa, ale miał ku temu powody - dodał drugi szkoleniowiec Piasta.

Dodajmy, że Fornalak po chwili opanował nerwy i zaczął pouczać swoich zawodników, by nie szukali rewanżu. - Najważniejsze, że tego uniknęliśmy, dzięki czemu mecz mógł się normalnie toczyć - dodał trener Polonii.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również