Wrzask chce pójść w ślady Małkowskiego i Pielorza
02.07.2009
Rok temu na Bogumińską trafił Maciej Małkowski. Nikt chyba wtedy nie przypuszczał, że skrzydłowy będzie jedną z czołowych postaci w zespole Odry. 24-letni pomocnik miał na tyle udany sezon, że wkrótce przeniesie się do Bełchatowa.
Zimą działacze z Wodzisławia postanowili sprowadzić kolejnego gracza GKS-u. Łukasz Pileorz po kilku kolejkach wywalczył sobie miejsce w podstawowej jedenastce na prawej obronie. Przez wielu obserwatorów był uznawany za jednego z lepszych graczy Odry w końcówce sezonu.
W poniedziałek umowę z klubem znad czeskiej granicy podpisał natomiast następny zawodnik, który niedawno bronił barw Jastrzębia. - Już od dłuższego czasu byliśmy w kontakcie. Innych poważnych ofert nie było. Dogadałliśmy z Odrą szczegóły i jestem ich graczem, z czego się bardzo cieszę - podkreśla Adam Wrzask.
Środkowy obrońca w marcu rozwiązał kontrakt z GKS-em z winy klubu. - Wszyscy wiedzą, jaka jest sytuacja w Jastrzębiu. Dlatego przenosiny do Wodzisławia to dla mnie nie tylko awans sportowy, ale również stabilizacja pod względem finansowym - zaznacza.
Wrzask wierzy, że pójdzie w ślady swoich kolegów. - Znamy się z Maciejem i Łukaszem bardzo dobrze. Dużo z nimi rozmawiałem przed podpisaniem kontraktu. Jestem przekonany, że zaaklimatyzuję się w drużynie równie szybko jak oni. Im udało się tutaj zaistnieć, więc nie mogę być gorszy - uśmiecha się Wrzask.
Zimą działacze z Wodzisławia postanowili sprowadzić kolejnego gracza GKS-u. Łukasz Pileorz po kilku kolejkach wywalczył sobie miejsce w podstawowej jedenastce na prawej obronie. Przez wielu obserwatorów był uznawany za jednego z lepszych graczy Odry w końcówce sezonu.
W poniedziałek umowę z klubem znad czeskiej granicy podpisał natomiast następny zawodnik, który niedawno bronił barw Jastrzębia. - Już od dłuższego czasu byliśmy w kontakcie. Innych poważnych ofert nie było. Dogadałliśmy z Odrą szczegóły i jestem ich graczem, z czego się bardzo cieszę - podkreśla Adam Wrzask.
Środkowy obrońca w marcu rozwiązał kontrakt z GKS-em z winy klubu. - Wszyscy wiedzą, jaka jest sytuacja w Jastrzębiu. Dlatego przenosiny do Wodzisławia to dla mnie nie tylko awans sportowy, ale również stabilizacja pod względem finansowym - zaznacza.
Wrzask wierzy, że pójdzie w ślady swoich kolegów. - Znamy się z Maciejem i Łukaszem bardzo dobrze. Dużo z nimi rozmawiałem przed podpisaniem kontraktu. Jestem przekonany, że zaaklimatyzuję się w drużynie równie szybko jak oni. Im udało się tutaj zaistnieć, więc nie mogę być gorszy - uśmiecha się Wrzask.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku