Wreszcie dobre wieści z Gliwic. Wojciech Kędziora zostanie
25.06.2012
- Wszystko wskazuje na to, że kontrakt w ciągu dwóch-trzech dni zostanie podpisany. Na dogranie wspomnianych szczegółów więcej czasu nie potrzebujemy. Chociaż oczywiście dopóki podpisów nie ma, nie można niczego przesądzać - zastrzega król strzelców I ligi.
Kędziora ma podpisać z gliwiczanami trzyletnią umowę. - Prezesi doceniają to, że poświęciłem klubowi kilka lat swojego życia. A i sukcesów kilka wspólnie udało się osiągnąć. Czuję się tu potrzebny - podkreśla. Nie wszystkie negocjacje idą jednak tak dobrze, jak z nim. - Jestem dobrej myśli, bo wiem, że rozmowy z Kubą Szmatułą czy Łukaszem Krzyckim posunęły się naprzód. Oby w tym tygodniu nabrały jeszcze większego tempa, bo potem zaczynamy przygotowania i warto mieć już w miarę jasną sytuację - podkreśla.
Doświadczonego napastnika martwi jedynie brak postępu w negocjacjach z Hiszpanami oraz z trenerem Marcinem Broszem. - Mam nadzieję, że strony spotkają się gdzieś pośrodku, bo nie ma co ukrywać, bez chłopaków byłoby nam trudno. Sprawdzili się w Piaście. Znalezienie zawodników, którzy z miejsca godnie by ich zastąpili, byłoby niemożliwe. Co do trenera, on jest ojcem sukcesu, jego plan pozwolił nam ten awans wywalczyć. Chcielibyśmy realizować go w ekstraklasie... - kończy Wojciech Kędziora.
Kędziora ma podpisać z gliwiczanami trzyletnią umowę. - Prezesi doceniają to, że poświęciłem klubowi kilka lat swojego życia. A i sukcesów kilka wspólnie udało się osiągnąć. Czuję się tu potrzebny - podkreśla. Nie wszystkie negocjacje idą jednak tak dobrze, jak z nim. - Jestem dobrej myśli, bo wiem, że rozmowy z Kubą Szmatułą czy Łukaszem Krzyckim posunęły się naprzód. Oby w tym tygodniu nabrały jeszcze większego tempa, bo potem zaczynamy przygotowania i warto mieć już w miarę jasną sytuację - podkreśla.
Doświadczonego napastnika martwi jedynie brak postępu w negocjacjach z Hiszpanami oraz z trenerem Marcinem Broszem. - Mam nadzieję, że strony spotkają się gdzieś pośrodku, bo nie ma co ukrywać, bez chłopaków byłoby nam trudno. Sprawdzili się w Piaście. Znalezienie zawodników, którzy z miejsca godnie by ich zastąpili, byłoby niemożliwe. Co do trenera, on jest ojcem sukcesu, jego plan pozwolił nam ten awans wywalczyć. Chcielibyśmy realizować go w ekstraklasie... - kończy Wojciech Kędziora.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów