Wreszcie do przodu
10.07.2014
Przed wyjazdem na zgrupowanie do Popradu dzisiejszy mecz nie był w ogóle planowany przez kierownictwo klubu z Cichej. Słowacy wystąpili jednak z propozycją dodatkowej gry kontrolnej, przy okazji mając nadzieję, iż Ruch mógłby swoim występem przeciwko FC 34 uświetnić okazały jubileusz 80-cio lecia tego klubu.
Trener Kocian początkowo nie chciał konfrontacji z zespołem grającym na co dzień na szóstym poziomie rozgrywkowym, ostatecznie jednak przystał na to spotkanie mając nadzieję na luźną grę, możliwość zdobycia sporej ilości bramek, no i przy okazji ukłon w stronę sympatycznych gospodarzy potyczki.
Było tak jak się spodziewał. Lekko, łatwo, przyjemnie i w sympatycznej atmosferze. Bramki dla Ruchu zdobyli Michał Rzuchowski 23, Martin Konczkowski 27, Grzegorz Kuświk 65, 74, Michał Efir 67, Maciej Urbańczyk 87, Michał Helik 89 oraz samobójcza 31.
Kadra „Niebieskich”: Kamil Lech - Martin Konczkowski, Michał Helik, Rołand Gigołajew, Senad Karahmet - Kamil Włodyka, Bartłomiej Babiarz (46 Maciej Urbańczyk), Michał Rzuchowski, Filip Starzyński (46 Michał Efir), Sebastian Janik - Grzegorz Kuświk.
Jutro chorzowianie wracają do kraju i w kolejnych dniach, już w Polsce będą przygotowywać się do pierwszych spotkań o stawkę, w ramach nadchodzącego sezonu.
Trener Kocian początkowo nie chciał konfrontacji z zespołem grającym na co dzień na szóstym poziomie rozgrywkowym, ostatecznie jednak przystał na to spotkanie mając nadzieję na luźną grę, możliwość zdobycia sporej ilości bramek, no i przy okazji ukłon w stronę sympatycznych gospodarzy potyczki.
Było tak jak się spodziewał. Lekko, łatwo, przyjemnie i w sympatycznej atmosferze. Bramki dla Ruchu zdobyli Michał Rzuchowski 23, Martin Konczkowski 27, Grzegorz Kuświk 65, 74, Michał Efir 67, Maciej Urbańczyk 87, Michał Helik 89 oraz samobójcza 31.
Kadra „Niebieskich”: Kamil Lech - Martin Konczkowski, Michał Helik, Rołand Gigołajew, Senad Karahmet - Kamil Włodyka, Bartłomiej Babiarz (46 Maciej Urbańczyk), Michał Rzuchowski, Filip Starzyński (46 Michał Efir), Sebastian Janik - Grzegorz Kuświk.
Jutro chorzowianie wracają do kraju i w kolejnych dniach, już w Polsce będą przygotowywać się do pierwszych spotkań o stawkę, w ramach nadchodzącego sezonu.
Polecane
Ekstraklasa