Wraca dla Polonii
25.09.2009
Piłkarz przeszedł operację i kilkumiesięczną rehabilitację. Traf chciał, że pierwszy od tamtego czasu mecz "Mroziu" zagrał niemal przeddzień ligowej konfrontacji "Niebiesko-Czerwonych" z Arką Gdynia. Tą samą Arką, w potyczce z którą doznał feralnego urazu. W środę w Bytowie zapracował na uznanie ze strony trenera Jurija Szatałowa.
- Powiem szczerze, gdyby nie chodziło o Polonię, nigdy bym się na grę nie zdecydował. Taką kontuzję leczy się zazwyczaj dużo dłużej. Sporo więc ryzykowałem, co nie omieszkali mi niektórzy przypomnieć. Ale czuję się dobrze, mam głód piłki. Gdy trener spytał przed wyjazdem na puchar, czy dam radę, nie wahałem się ani chwili - opowiada Wojciech Mróz.
- Powiem szczerze, gdyby nie chodziło o Polonię, nigdy bym się na grę nie zdecydował. Taką kontuzję leczy się zazwyczaj dużo dłużej. Sporo więc ryzykowałem, co nie omieszkali mi niektórzy przypomnieć. Ale czuję się dobrze, mam głód piłki. Gdy trener spytał przed wyjazdem na puchar, czy dam radę, nie wahałem się ani chwili - opowiada Wojciech Mróz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów