Wpływ na decyzję Bojarskiego o odejściu z Piasta miał... mundial

22.12.2009
- Drużynie mogłem pomóc tylko wiosną. Ale czy dałbym radę, skoro rozgrywki potrwają dwa miesiące? - wskazuje Marcin Bojarski, który właśnie co rozstał się z Piastem Gliwice.
Bojarski przyznaje, że o odejściu z Okrzei zaczął myśleć w połowie listopada. - Gdyby mój kontrakt z Piastem wygasał za rok albo półtora, to w ogóle nie byłoby tematu. Ale ważność mojej umowy kończy się za pół roku. Działacze nie zaproponowali mi dalszej współpracy, więc nie wiążą ze mną przyszłości. Drużynie mogłem zatem pomóc tylko wiosną. Ale czy dałbym radę, skoro z powodu mundialu rozgrywki potrwają dwa miesiące i skończą się na początku maja? Nie potrafię dzisiaj odpowiedzieć na to pytanie twierdząco. Nie było sensu tkwić w takiej niepewności. Piast zaoszczędzi trochę grosza i sięgnie po zdrowego piłkarza - podkreśla.

I mimo że 33-latek rozstał się z Piastem ledwie kilka dni temu, to już budzi zainteresowanie innych klubów. - Są trzy wstępne oferty - przyznaje.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również