Woś chce iść śladami Grzyba, który regularnie gra w zespole Ruchu

20.04.2010
Dzisiaj być może wróci do pierwszego składu. Jan Woś ostatnio regularnie jest rezerwowym. Przy dobrze znanym stadionie przy Cichej może zagrać od pierwszej minuty, bo pauzuje Piotr Piechniak.
- Trudno pogodzić się z dnia na dzień z utratą miejsca w podstawowym składzie. Wiem, że mam już 36 lat, lecz będący w moim wieku Wojtek Grzyb gra wszystkie mecze od pierwszej do 90 minuty. Dlatego uważam, że to nie jest jeszcze mój koniec jako piłkarza. Przyjmuję do wiadomości, że jestem rezerwowym, lecz nie zamierzam się z tym godzić. Ale nie za pośrednictwem dziennikarzy w wywiadach, tylko swoją postawą i zaangażowaniem na treningach - zaznacza Woś, który kiedyś grał w Ruchu i ten czas wspomina bardzo dobrze.

- To był najlepszy okres w mojej karierze, ponieważ byłem wtedy w najwyższej formie - wspomina pomocnik wodzisławskiej Odry.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również